Pensje prezesów są od miesięcy w centrum uwagi opinii publicznej, szczególnie w USA i Europie Zachodniej, bo popularna jest opinia, że kryzys finansowy został wywołany przez chciwość menedżerów goniących za zyskami, nie bacząc na ryzyko, bo od tego zależało ich wynagrodzenie oraz ekstra premie za wyniki.
W Unii wynagrodzeniami zajęła się Komisja Europejska, która zaleciła w kwietniu tego roku, aby firmy przyznawały wynagrodzenia zrównoważone, najlepiej długoterminowe (trzy-pięć lat), a także odbierały pieniądze, jeśli zostały wypłacone na podstawie fałszywych informacji o wynikach, np. z powodu trików księgowych.
Firma doradcza Deloitte przeanalizowała wynagrodzenia szefów 50 krajowych spółek z GPW podane w raportach rocznych, które miały w 2008 r. największą średnią wartość rynkową, ale nie są objęte tzw. ustawą kominową, która ogranicza zarobki menedżerów. Wyszło, że najbardziej opłacało się kierować firmami w branży mediowej i chemicznej, a najmniej w telekomunikacyjnej oraz informatycznej.
Średnio prezes z pięćdziesiątki zarobił około 2 mln zł. Dziesięciu najlepiej zarabiających prezesów pracowało w Banku BPH, Pekao SA, BRE Banku, Citi Handlowym, Cyfrowym Polsacie, Grupie Żywiec, Kredyt Banku, Noble Banku, PKN Orlen i Stalprodukcie. Piotr Janeczek, prezes Stalproduktu, potentacie w produkcji blach transformatorowych, przebił wszystkich prezesów banków, z których rekordzistą był b. szef BRE Sławomir Lachowski (7 mln zł) i Józef Wancer z BPH - 6,4 mln zł. Najmniej z dziesiątki tuzów otrzymał prezes Citi Handlowego Sławomir Sikora - tylko 3,3 mln zł, czyli 40 proc. kwoty Janeczka.
Prezesi zarabiają nie tylko stałą miesięczną pensję, ale również mają zmienne bonusy w postaci np. akcji. Według Deloitte nadal wypłaty w papierach wartościowych są u nas mało powszechne - robi tak jedynie z grubsza co trzecia spółka, podczas gdy za granicą co druga. W Polsce wynagrodzenia długoterminowe np. w akcjach stanowią jedynie 19 proc. całego dochodu menedżerów, a za granicą - aż 38 proc. W ten sposób część wynagrodzeń prezesów jest wypłacana z tytułu osiągniętych wyników w poprzednich latach.
- Polscy menedżerowie zarabiają średnio 2,4 razy więcej niż Słoweńcy i Czesi, ale 1,7 razy mniej niż Niemcy i Austriacy - powiedziała Barbara Mierzejewska z Deloitte specjalizująca się w systemach wynagrodzeń. Jej zdaniem wyższe pensje w Polsce niż w innych analizowanych gospodarkach to efekt wielkości naszego kraju, co determinuje rozmiary firm i ich wyniki. Panuje zasada: im większa firma, tym wyższe pensje prezesów
Jak powinni zachowywać się w kryzysie, gdy często wymagają od swoich pracowników zaciskania pasa?
- Dobrym sygnałem jest rozpoczęcie redukcji kosztów od siebie - uważa Dariusz Kraszewski z Deloitte.
Trójka najlepiej zarabiających prezesów największych firm z GPW w 2008 r. | Piotr Janeczek | | | Stalprodukt | 7,7 mln zł |
| Sławomir Lachowski | | BRE Bank | 7 mln zł |
| Józef Wancer | | | Bank BPH | 6,4 mln zł |
źródło: Deloitte