Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
Kontrolerzy NIK nikogo nie złapali za rękę. Dlatego o wykrytych nieprawidłowościach piszą, że "mogą wskazywać na występowanie korupcji".
Przykład: inspektor nadzoru budowlanego z Łodzi, który zarabia miesięcznie ok. 3,6 tys. zł (brutto), ma zdecydować, ile zapłaci inwestor chcący zalegalizować wybudowany bez pozwolenia pawilon gastronomiczny. W tym przypadku opłata legalizacyjna jest drakońska - w zależności od wielkości tego typu obiektu może wynieść od 375 tys. do nawet 937,5 tys. zł. Jaką decyzję podjął inspektor? Ulitował się nad inwestorem i zaniżył opłatę o... 350 tys. zł!
Z kolei w Giżycku jakiś tamtejszy inspektor pobrał od czterech właścicieli domków letniskowych o 40 tys. zł mniej, niż należało. W Hrubieszowie i we Włodawie inspektorzy pozwalali inwestorom uniknąć opłat, przyjmując korzystne dla nich, acz niezgodne z prawem interpretacje przepisów.
Z opublikowanego właśnie przez NIK raportu wynika, że w niemal co trzecim z 24 skontrolowanych inspektoratów nadzoru budowlanego miały w przeszłości miejsce przypadki "nadmiernej przychylności wobec inwestorów w sprawach opłat legalizacyjnych" (kontrole były przeprowadzone między 2005 r. a pierwszym półroczem 2008 r.).
Według NIK "powiatowe inspektoraty nadzoru budowlanego działają jak państwo w państwie. Łamią one prawo na wszystkich etapach postępowań dotyczących samowoli budowlanych". Np. w ponad jednej trzeciej skontrolowanych inspektoratów (m.in. w Grodzisku Mazowieckim i Pabianicach) nie sprawdzono, czy budowa jest zgodna z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz techniczno-budowlanym, co jest warunkiem rozpoczęcia legalizacji. W ośmiu inspektoratach, m.in. w Zamościu i Bielsku Podlaskim, inspektorzy legalizowali samowole bez sprawdzenia, czy inwestorzy wnieśli opłaty legalizacyjne. W 17 inspektoratach NIK wykrył przypadki ukrywania samowoli (nie wydawano nakazów rozbiórki, chociaż prawo je nakazywało). Połowa inspektoratów nie zawiadamiała prokuratury o przypadkach samowoli budowlanej. Zdarzało się też, że inspektoraty nie egzekwowały wydanych decyzji, nawet gdy samowolnie wybudowane obiekty zagrażały życiu i zdrowiu użytkowników.
Tym zatrważającym raportem zajmowała się wczoraj sejmowa komisja infrastruktury. NIK zalecił posłom zmianę struktury organizacyjnej nadzoru budowlanego, bo powiatowi inspektorzy są zbyt niezależni. Powoływani przez starostów na wniosek inspektora wojewódzkiego w praktyce najczęściej ignorują zalecenia głównego inspektora nadzoru budowlanego (ten nie może ich nadzorować).
NIK przyznaje równocześnie, że wiele zaniedbań może wynikać z tego, że inspektorów jest zbyt mało. Są więc zawaleni robotą. W dodatku kiepsko zarabiają, więc - jak czytamy w raporcie - "fachowcy odchodzą do innych, lepiej płatnych posad w budownictwie lub kancelariach prawnych".
Ile zarabiają* inspektorzy nadzoru budowlanego (w zł) | Białystok | 2550 |
| Wysokie Mazowiecki | 2590 |
| Bielsk Podlaski | 3400 |
| Tychy | 4570 |
| Bielsko-Biała | 3420 |
| Będzin | 2780 |
| Zamość | 2590 |
| Włodawa | 2810 |
| Hrubieszów | 2730 |
| Łódź | 3610 |
| Pabianice | 2320 |
| Powiat łódzki wsch. | 3690 |
| Giżycko | 4880 |
| Iława | 3190 |
| Kętrzyn | 4270 |
| Świnoujście | 4350 |
| Gryfice | 3520 |
| Police | 4290 |
| Mława | 3780 |
| Grodzisk Mazowiecki | 6000 |
| Otwock | 3010 |
| Wrocław | 3270 |
| Powiat wrocławski | 2670 |
| Kłodzko | 2940 |
*dane z pierwszego półrocza 2008 r.
Źródło: NIK