Izba zrzeszająca alternatywnych operatorów telekomunikacyjnych przerwała wczoraj rozmowy z TP o Karcie równoważności mającej być alternatywą dla podziału Telekomunikacji Polskiej.
- Jedyną szansę na poprawę współpracy TP z innymi graczami daje naszym zdaniem proponowana przez UKE separacja funkcjonalna - tłumaczy Wojciech Gawęda z KIGEiT. Skąd takie stanowisko? Zdaniem przedstawicieli Izby rozwiązania proponowane w Karcie przez TP nie odpowiadają na zarzuty innych operatorów i mimo wielu spotkań i sporej korespondencji wciąż nie uwzględniają uwag środowiska. - Nie mamy więc pewności, że po wdrożeniu Karty operatorzy alternatywni będą traktowani tak samo jak część detaliczna TP - zaznacza Gawęda.
A do tego ma doprowadzić zarówno podział TP polegający na wydzieleniu w ramach spółki osobnej jednostki, odpowiedzialnej za współpracę z innymi operatorami, jak i Karta równoważności.
Zdaniem Izby Karta nie zawiera jednak najważniejszych informacji:
• czy będzie istniał system motywujący pracowników do równego traktowania wszystkich operatorów, w tym detalicznej części TP,
• czy rozdzielone zostaną systemy informacyjne działu hurtowego i detalicznego,
• i czy rzeczywiście nie będzie przepływu informacji między tymi działami.
- TP zapowiedziała złożenie we wrześniu nowej, poprawionej Karty. Chciałbym, aby tym razem TP uwzględniła zdanie operatorów alternatywnych - dodaje Wojciech Gawęda.
TP wielokrotnie tłumaczyła, że jej zdaniem Karta jest lekarstwem na bolączki rynku, deklarując jednocześnie chęć modyfikowania dokumentu.