Biznes Ludzie Pieniądze

Problem działek trzeba rozwiązać, ale nie tak

Marek Wielgo
06.07.2009 , aktualizacja: 03.07.2009 10:29
A A A Drukuj
Komentarz Marka Wielgo
Meble na działce letniskowej powinny być jak najprostsze. Nie trzeba ich wówczas chronić przed deszczem i zakusami złodziei
Fot. Arkadiusz Ścichocki / AG
Meble na działce letniskowej powinny być jak najprostsze. Nie trzeba ich wówczas chronić przed deszczem i zakusami złodziei
PiS-owski projekt ustawy o ogrodach działkowych, która miałaby umożliwić części działkowców wykup ogródków za symboliczną złotówkę, najpewniej trafi do kosza. Kluby PO, PSL i Lewicy uznały bowiem wczoraj, że właśnie tam jest jego miejsce.

Pomysłem uwłaszczenie działkowców PiS się ośmiesza. Raz, że jest to nierealne, choćby ze względu na nieuregulowaną sytuację prawną większości gruntów. A dwa, że szkodliwe. Oczywiście z punktu widzenia interesów wszystkich mieszkańców miast, w których są tego typu ogrody. Marzę na przykład, by władze Warszawy przeflancowały gdzieś działkowców gospodarujących w rejonie al. Niepodległości, Racławickiej i Odyńca. W tym miejscu mógłby powstać ogólnodostępny park z reprezentacyjnym placem Niepodległości (to koncepcja, która powstała jeszcze przed wojną).

W projekcie PiS jest też jednak jeden całkiem sensowny pomysł - przekształcenia ogrodów podległych działaczom z Polskiego Związkowi Działkowców w niezależne wspólnoty ogrodu na wzór wspólnot mieszkaniowych. Liczę więc, że PiS ten pomysł dopracuje i zgłosi w Sejmie. Nowa ustawa powinna dać działkowcom możliwość - ale na zasadzie dobrowolności - wyzwolenia się spod kurateli związku, na który muszą odprowadzać składkę (w skali całego kraju jest to 17 mln zł), albo pozostania w jego strukturach.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów