Ropa naftowa tanieje w piątek na giełdach paliw po złych danych z rynku pracy w USA, co może oznaczać dalszy spadek popytu na paliwa - podają maklerzy.
AG
Wydobycie ropy naftowej
Stopa bezrobocia w USA w czerwcu wyniosła 9,5 proc., wobec 9,4 proc. w maju i jest najwyższa od 26 lat - ogłosił w czwartek amerykański Departament Pracy.
W czerwcu liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych spadła o 467 tys., podczas gdy w maju spadła o 322 tys. Uwzględniając bezrobotnych, którzy przestali szukać pracy albo zatrudnili się w niepełnym wymiarze godzin, wskaźnik szerzej rozumianego bezrobocia osiągnął w czerwcu 16,5 proc. Od początku recesji w grudniu 2007 r. gospodarka amerykańska straciła 6,5 miliona miejsc pracy.
Po tych danych ropa w czwartek staniała w USA o ponad 2 dolary, czyli o 3,7 proc. W piątek rano czasu europejskiego na NYMEX w Nowym Jorku ropa w dostawach na sierpień w handlu elektronicznym tanieje o 63 centy, czyli 0,9 proc., i kosztuje 66,10 dolarów za baryłkę.
Tymczasem prezydent OPEC i minister ropy w rządzie Angoli Jose Botelho de Vasconcelos powiedział w piątek, że obecne ceny ropy są satysfakcjonujące zarówno z punktu widzenia producentów jak i konsumentów. Mówił jednak o cenach wahających się pomiędzy 68 a 71 dolarów za baryłkę.