Biznes Ludzie Pieniądze

Kantory się opłacają. Raty we frankach niższe o kilkadziesiąt złotych

Nina Hałabuz
05.07.2009 , aktualizacja: 06.07.2009 11:44
A A A Drukuj
39,70 zł można zyskać na przeciętnej racie kredytowej, kupując walutę w kantorze - wynika z analizy, którą dla ?Gazety? przygotowała firma doradcza Expander. Najwięcej mogą zyskać klienci Dom Banku - tam osoba, która spłaca kredyt na 400 tys. zł, zaoszczędzi miesięcznie 143 zł. A koszt aneksu do umowy zwróci jej się już po dwóch miesiącach.
Za franki szwajcarskie trzeba płacić coraz więcej
Za franki szwajcarskie trzeba płacić coraz więcej
Expander sprawdził, ile wynoszą raty kredytu zaciągniętego w marcu 2008 r. (400 tys. zł bez wkładu własnego, 30 lat) w poszczególnych bankach. - Wzięliśmy pod uwagę rzeczywiste kursy wypłaty (z 26 marca 2008 r.), kursy spłaty (z 1 lipca 2008 r.) oraz faktyczne stawki marż obowiązujące w marcu 2008 r. - mówi Katarzyna Siwek, główny analityk firmy.

Z otrzymanych obliczeń wynika, że tylko jeden z 18 przebadanych banków sprzedaje franki po lepszym kursie niż kantory. Tam klient spłacający ratę po kursie bankowym płaci o 27 zł mniej, niż kupując walutę w kantorze. W pozostałych przypadkach rata kantorowa jest niższa. Rekordowa różnica to prawie 143 zł, które co miesiąc może zaoszczędzić klient Dom Banku. W BGŻ jest to 75 zł, a w Deutsche Banku dla klientów, którzy nie skorzystają z programu "Premiujemy franka" - ponad 61 zł (klienci, którzy skorzystają z tego programu, powinni zyskać ok. 15 zł).

Spłacanie rat we frankach z pewnością opłaci się klientom PKO BP. Wprawdzie osoba spłacająca kredyt na 400 tys. zł oszczędzi "zaledwie" 43 zł, ale większość klientów za przejście na spłatę rat w walucie nie zapłaci ani grosza. Od osób, które w PKO BP wzięły kredyt w ciągu ostatnich pięciu lat, bank wymaga tylko złożenia oświadczenia. Płatne aneksy do umów będą musieli podpisać tylko ci klienci, którzy pożyczyli pieniądze przed lutym 2004 r.

Jak to wygląda w innych bankach? Dom Bank za aneks do umowy zmieniający warunki spłaty pobiera 200 zł, więc wydatek związany z aneksem zwróciłby się już w drugim miesiącu. W BOŚ, gdzie opłata za aneks wynosi 400 zł, zwróci się dopiero po ósmym miesiącu spłaty. Z kolei w Millennium, gdzie stawka za aneks to aż 500 zł, korzyści przewyższają koszty dopiero w 12. miesiącu.

To jednak nic wobec szacunków dla Nordea Banku, w którym stawka za aneks to 0,75 proc. kwoty pozostałej do spłaty (minimum 100 zł), czyli w przypadku naszego kredytu zaciągniętego w marcu 2008 r. - ok. 3,8 tys. zł. Taki wydatek zwróciłby się po blisko 117 miesiącach, czyli po dziesięciu latach! Z kolei w Kredyt Banku, w którym opłata za aneks to 0,5 proc. kwoty pozostałej do spłaty (minimum 200 zł), w naszym przykładzie za zmianę warunków spłaty trzeba zapłacić ok. 2,3 tys. zł. Taki wydatek zwróciłby się po 41 miesiącach spłaty, czyli po blisko trzech i pół roku. W Deutsche Banku (250 zł za aneks) zwrot powinien nastąpić już po czwartym miesiącu.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów