Biznes Ludzie Pieniądze

Bloomberg: S&P straszy Polskę obniżeniem ratingów

mapi
06.07.2009 , aktualizacja: 06.07.2009 17:49
A A A Drukuj
- Polski rząd musi za wszelką cenę utrzymać w ryzach deficyt budżetowy i powstrzymać rosnące zadłużenie, które doprowadzi m.in. do spadku ratingów i pogorszenia atrakcyjności inwestycyjnej, tak jak to miało miejsce w innych krajach - podaje agencja Bloomberg powołując się na na agencję ratingową Standard&Poor's.
Kryzys minie Polskę bokiem?
istock
Kryzys minie Polskę bokiem?
- Wolny wzrost gospodarczy sprawia, że deficyt budżetowy Polski będzie o 50 proc. wyższy niż pierwotnie zakładał rząd, a w ciągu najbliższych dwóch lat mocno zwiększy się też poziom zadłużenia kraju - mówi analityk S&P Kai Stukenbrock. - Przewidywany deficyt jest całkiem spory i nie chcielibyśmy, aby utrzymał się przez dłuższy czas. Polska jest stabilnym krajem i oczekujemy, że od determinacji rządu będzie zależało trzymanie w ryzach tego deficytu - dodaje.

Ze względu na poziom zadłużenia agencja S&P ustanowiła ranking inwestycyjny Polski na poziomie A-, co oznacza, że jest on sześć stopni poniżej najwyższej możliwej oceny.

Z prognoz Komisji Europejskiej wynika, że deficyt budżetowy w tym roku może wynieść 6,6 proc. PKB, a w 2010 zwiększyć się do poziomu 7,3 proc. Znacznie przekracza to dopuszczalny przez UE limit 3 proc.

Unijne procedury zmuszają też rząd do utrzymania odpowiedniego stosunku deficytu do wpływów budżetowych przez dwa lata, kiedy poziom zadłużenia przekroczy 50 proc. PKB. Według unijnego prawa proporcja między zadłużeniem a PKB musi zostać obniżone w ciągu dwóch lat od momentu przekroczenia 55 proc. UE przewiduje, że dla Polski w 2009 roku proporcja wyniesie 53,6 proc., a w 2010 roku osiągnie poziom 59,7 proc. Pod koniec ubiegłego roku stosunek zadłużenia do PKB wyniósł 47,1 proc.

Ostateczny próg zadłużenia, którego krajowi nie wolno przekroczyć, wynosi 60 proc. PKB.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów