Biznes Ludzie Pieniądze

Rząd poprawia budżet

Piotr Skwirowski
06.07.2009 , aktualizacja: 06.07.2009 20:44
A A A Drukuj
Dochody kasy państwa będą w tym roku o nieco ponad 30,1 mld zł niższe od zapisanych w budżecie - wynika z przygotowanego przez Ministerstwo Finansów projektu nowelizacji tegorocznej ustawy budżetowej.
Donald Tusk i Jacek Rostowski
Fot. ALIK KEPLICZ AP
Donald Tusk i Jacek Rostowski
Dziś projektem zmian w ustawie budżetowej na 2009 r. ma zająć się rząd. W noweli zapisano, że tegoroczne dochody budżetu wyniosą ponad 272,9 mld zł. Tymczasem w obowiązującej ustawie budżetowej zapisano przeszło 303 mld zł. Różnica to ponad 30 mld zł.

Wszystko przez kryzys i spadek tempa wzrostu gospodarczego. W zeszłym roku wyniosło ono 4,9 proc., w ustawie budżetowej na ten rok zapisano 3,7 proc., teraz jednak Ministerstwo Finansów ocenia, że będzie to tylko 0,2 proc.

- Pomimo relatywnie dobrej sytuacji gospodarczej Polski w I kwartale 2009 r. na tle krajów UE, perspektywy wzrostu gospodarczego w roku bieżącym są dużo gorsze niż oczekiwano w końcu ubiegłego i jeszcze na początku bieżącego roku - przyznaje resort finansów w uzasadnieniu do projektu nowelizacji ustawy budżetowej. - Spodziewane w 2009 r. spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego w największym stopniu wpłynie negatywnie na dochody podatkowe - dodaje.

Rzeczywiście dochody z podatków zapisane w nowelizacji są o przeszło 46,6 mld zł niższe od tych, które zapisano w obowiązującej ustawie budżetowej. Najmocniej nowelizacja ścina dochody z VAT - prawie o 24,6 mld zł, do niespełna 147,5 mld zł. O przeszło 10 mld zł niższe od zaplanowanych w budżecie na ten rok mają być dochody z CIT, które po korekcie sięgną 23 mld zł. Wpływy z akcyzy mają być niższe o ponad 6 mld zł, zaś z PIT o 5,9 mld zł. Więcej niż zapisano w budżecie ma dać tylko podatek od gier, niestety, wzrost zapisany w nowelizacji ustawy budżetowej to ledwie 198 mln zł.

Część podatkowego ubytku we wpływach budżetowych rząd chce odzyskać dzięki dywidendom za spółek skarbu państwa. Te, jak zakłada projekt nowelizacji ustawy budżetowej, mają być wyższe od zapisanych w budżecie o 5,3 mld zł. Wyniosą przeszło 8,3 mld zł. W sumie dochody niepodatkowe mają być wyższe od zapisanych w budżecie o przeszło 8,3 mld zł.

Wydatki z kasy państwa też mają być niższe od zapisanych w tegorocznym budżecie. W projekcie jego nowelizacji Ministerstwo Finansów określiło je na niespełna 300,1 mld zł. To cięcie o ponad 21,1 mld zł. Większość tych pieniędzy rząd znalazł już wiosną w resortach, agencjach i różnych instytucjach państwowych (w sumie 86). Ostatnio poszukiwał już tylko cięcia na kwotę 3 mld zł. Skutecznie. Mimo tych ograniczeń wydatków tegoroczny deficyt po nowelizacji będzie i tak o 9 mld zł wyższy niż zapisane jak na razie w budżecie 18,186 mld zł. Sięgnie 27,186 mld zł.

Budżet będzie musiał pożyczyć więcej pieniędzy niż dotąd planowano. - W ustawie ciągle obowiązującej potrzeby pożyczkowe brutto budżetu państwa były zapisane na poziomie nieco ponad 154,8 mld zł, aktualnie nasza prognoza wskazuje, że będzie to blisko 163,2 mld zł - powiedziała PAP Anna Suszyńska, wicedyrektor departamentu długu publicznego w Ministerstwie Finansów.

- Nie przewiduję drugiej nowelizacji tegorocznego budżetu, jeśli nie wydarzy się żaden kataklizm - mówił niedawno dziennikarzom minister finansów Jan Vincent-Rostowski.

W tym roku najprawdopodobniej nie wzrosną już podatki. Wyższe mogą być jednak w przyszłym roku. Premier Donald Tusk i szef klubu PO Zbigniew Chlebowski zastrzegają wprawdzie, że podwyżka podatków to ostateczność, ale zdaniem ekonomistów budżet 2010 będzie zapewne jeszcze trudniejszy niż tegoroczny. Wariantów podniesienia podatków jest cała masa. Mówi się więc o możliwej podwyżce akcyzy, podstawowej stawki VAT, przywróceniu trzech stawek PIT, wprowadzeniu dodatkowej stawki PIT dla najlepiej zarabiających, podniesieniu składek na ubezpieczenie rentowe... O tym, czy i jakie podatki rząd będzie zmuszony podnieść, premier ma poinformować na przełomie lata i jesieni. Już wiadomo, że przynajmniej niektóre ewentualne podwyżki będzie blokował prezydent. Dlatego przed decyzją o podniesieniu podatków premier chce się spotkać zarówno z prezydentem, jak i z opozycją.

Na razie wedle Pałacu Prezydenckiego we wtorek lub środę może dojść do spotkania Lecha Kaczyńskiego z premierem w sprawie nowelizacji budżetu. Rzecznik rządu Paweł Graś stwierdził jednak w poniedziałek, że nie ustalono jeszcze ostatecznego terminu tego spotkania.



•  Z opublikowanego na stronie internetowej Ministerstwa Finansów w poniedziałek tzw. operatywnego wykonania budżetu za okres od stycznia do maja wynika, że deficyt budżetu sięgnął w tym czasie niemal 16,4 mld zł. To 89,9 proc. deficytu na 2009 r. zapisanego w obowiązującej jeszcze ustawie budżetowej.



Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów