Resort o całej sprawie dowiedział się pod koniec czerwca. 1 lipca minister Barbara Kudrycka odwołała dyrektora NASK Macieja Kozłowskiego. Jednocześnie wyznaczyła prof. Krzysztofa Malinowskiego do pełnienia funkcji kierownika instytucji do czasu powołania nowego dyrektora.
W komunikacie nie podano szczegółowych powodów. Napisano jedynie o "naruszeniu przepisów ustawy z dnia 30 czerwca 2005 r. o finansach publicznych, przekroczeniu upoważnień do zaciągania zobowiązań a poprzez takie działanie narażeniem jednostki na stratę". Jak podał "Dziennik" chodzi inwestowanie w ryzykowne instrumenty finansowe -
opcje walutowe i
kontrakty terminowe.
Dorota Dziuba z biura prasowego Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego zaznacza, że strata w działalności finansowej NASK wyniosła ok. 14 mln zł. Czy to dużo? - W przypadku jednostki badawczo-rozwojowej nie można mówić o
budżecie, działalność oparta jest o "plan rzeczowo-finansowy" na dany rok. NASK uzyskuje przychody własne oraz dotacje, z których pokrywa koszty działalności, a jego przychody w 2008 r. wyniosły ponad 88,5 mln zł z działalności własnej oraz 4,5 mln zł z dotacji - zaznacza Dziuba.
W oświadczeniu, przesłanym przez Annę Maj z NASK czytamy również, że instytucja rzeczywiście straciła na transakcjach finansowych. Wynikało to z przekroczenia uprawnień "przez jednego z byłych pracowników NASK". Instytucja przekonuje, że straty nie będą miały wpływu na jej bieżącą działalność oraz na ogólną kondycję finansową. Co ważne, koszty te zostały pokryte środkami pochodzącymi wyłącznie z działalności gospodarczej, bez angażowania jakichkolwiek pieniędzy z
budżetu państwa.
"NASK niezwłocznie podjęła działania prawne zmierzające do odzyskania zaangażowanych środków po tym, gdy w wyniku kontroli wewnętrznej ujawniono charakter i skutki przeprowadzonych transakcji. W szczególności została wydana opinia prawna, która stwierdza nieważność tych transakcji z mocy prawa. NASK zażądała w związku z tym zwrotu wszystkich kwot przekazanych bankowi i zmierza do wystąpienia na drogę postępowania sądowego" - czytamy w komunikacie.
Jakie będą dalsze kroki resortu nauki?
- Minister skierowała zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do prokuratury - zaznacza Dorota Dziuba.
Resort ogłosi też konkurs na nowego dyrektora instytucji.