Biznes Ludzie Pieniądze

Premier: jeśli prezydent pomoże, możemy uniknąć podwyżki podatków

poz, mapi
09.07.2009 , aktualizacja: 09.07.2009 19:15
A A A Drukuj
Ponad 10 mld zł z zysku NBP mogłoby zasilić w 2010 r. budżet państwa - powiedział premier Donald Tusk po rozmowie z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Tymczasem NBP wydał oświadczenie, że w tym roku nie będzie miał zysku, więc nie przekaże żadnych pieniędzy do budżetu.
Premier Donald Tusk
Fot. STR REUTERS
Premier Donald Tusk
Tusk przedstawił w pałacu prezydenckim pakiet oszczędnościowy na przyszły rok. Jego zdaniem nie trzeba będzie podnosić podatków, jeśli uda się zmienić kilka ustaw, w tym ustawy o finansach publicznych. - Polska nie będzie musiała podwyższyć podatków, jeśli prezydent poprze proponowane przez rząd rozwiązania - podkreślał Tusk. Rząd chciałby, aby do budżetu trafił m.in. zysk NBP, który ma być spory - wyniesie ponad 12-13 mld zł. - NBP może podjąć decyzję, że swego zysku nie przekaże, ale wtedy pieniędzy trzeba będzie szukać u podatników - ostrzegł Tusk.



Piotr Kownacki z Kancelarii Prezydenta zaznaczył, że propozycja premiera nie dotyczyła wykorzystania rezerw banku centralnego, ale jedynie zysku, który - dodał prezydencki minister - "w przyszłym roku powinien być wyjątkowo wysoki". "Chodzi o to, by ten zysk i tylko zysk był przelany do budżetu państwa, a nie przeznaczony na inne cele" - powiedział Kownacki.

Tymczasem Narodowy Bank Polski zapowiedział, że w tym roku jego wynik finansowy wyniesie zero, więc nie przekaże do budżetu żadnych pieniędzy. Brak zysku jest związany z tworzeniem rezerw, które mają być zabezpieczeniem wahań kursu złotego do innych walut.

Rząd szuka pieniędzy w wielu miejscach. Minister skarbu Aleksander Grad już dostał zadanie, by przygotować przyspieszony program prywatyzacji na 2010 r. Podkreślił, że dotyczy to tych spółek, które są przygotowane do prywatyzacji, ale proces ten planowany był w odleglejszych terminach. "W 2010 roku będziemy chcieli przyspieszyć prywatyzację po to, by uniknąć ryzyka podwyższenia podatków" - podkreślił premier.

Pieniędzy rząd będzie też szukał w wojsku - m.in. poprzez kupowanie kosztownych elementów uzbrojenia za granicą. To jednak wymagałoby zawieszenia ustawy, która gwarantuje 1,95 proc. PKB na budżet MON.



Prezydent wyraził żal

- Prezydent Lech Kaczyński podczas spotkania z premierem Donaldem Tuskiem wyraził żal, że nowelizacja budżetu na 2009 r. jest spóźniona - mówił szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki na konferencji po spotkaniu obu polityków. Jak podkreślił, prezydent i premier zgodzili się, że kwestie odpowiedzialności za gospodarkę leżą po stronie rządu. "To nie było przedmiotem sporu" - dodał Kownacki. Jak stwierdził, wszystkie kwestie zaproponowane przez premiera Tuska będą jeszcze omawiane. - Prezydent nie uznał ich za niemożliwe, ale potrzebne sa konkretne projekty, aby przejść do bardziej szczegółowych kwestii - powiedział Kownacki.

Zdaniem Kownackiego rozmowa premiera i prezydenta była długa, bardzo rzeczowa i konkretna. - Zakończyło się ono konkluzją, że potrzebna jest pełna zgoda, muszą być podejmowane odpowiednie kroki w tym i przyszłym roku, żeby ograniczyć deficyt budżetowy i nie dopuścić do załamania finansów publicznych - stwierdził Kownacki.

Jak dodał, w czasie rozmowy premier powiedział prezydentowi, że w 2010 roku PKB pozostanie na podobnym poziomie jak w tym roku (minimalny wzrost na poziomie 0-1 proc.), a nieco większe ożywienie gospodarcze możliwe jest dopiero w 2011 r.





Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos