Sprawdziły się przewidywania ukraińskich analityków. - Ukraiński rząd konsekwentnie nie dotrzymuje umów z Funduszem, ale mimo to
MFW nie może nie przyznać trzeciej transzy kredytu, bo to fatalnie odbiłoby się na gospodarkach całego regionu- twierdziła większość ekonomistów.
Ogłoszone w piątek porozumienie to niemal pełna kapitulacja misji Funduszu w Kijowie- zgodziła się ona aby Kijów zwiększył
deficyt budżetowy do 6 proc.
PKB. W listopadzie przy okazji pierwszej transzy 16,5 miliardowego kredytu ukraiński rząd zgodził się zbić deficyt do zera. Kilka miesięcy później przy okazji drugiej transzy mowa była już o deficycie 4 proc. PKB. Ale i to okazało się mało.
MFW nie ma przy tym złudzeń co stanu w jakim znalazła się ukraińska gospodarka - w piątek pogorszył prognozy spadku PKB na 2009 r. z 8 do 14 proc. W pierwszym kwartale skurczył się on o ponad 20 proc. - to europejski rekord.
Z 3,2 mld trzeciej transzy kredytu prawie 2 mld pochłonie spłata zagranicznego zadłużenia. Nie wiadomo czy MFW zgodził się reszta poszła wprost na finansowanie deficytu.
Ukraiński rząd także poszedł na ustępstwa wobec MFW, ale są one raczej symboliczne. - Rząd zgodził się co kwartał korygować ceny gazu dla ludności - ogłosiła szefowa misji Funduszu Ceyla Pasarbasioglu. Utrzymywanie dotowanych cen energii jest jedną z przyczyn
deficytu budżetowego i problemów państwowego koncernu Naftohaz. W obliczu styczniowych wyborów prezydenckich podwyżka cen jest jednak mało prawdopodobna, a sama premier Julia Tymoszenko wielokrotnie obiecywała, że żadnej podwyżki nie będzie.
Rekomendację misji MFW w Kijowie musi jeszcze zatwierdzić na przełomie lipca i sierpnia Rada Dyrektorów Funduszu, która zwykle zatwierdza propozycje misji w danym kraju. Czwarta transza kredytu będzie negocjowana jesienią, część analityków uważa jednak, że tym razem MFW okaże się twardy, nie chcąc dawać pieniędzy tuż przed wyborami.
Rombik - Białoruś wystąpiła do UE o pomoc finansową- powiedział w wywiadzie dla agencji Bełta minister finansów republiki Andriej Charkowiec. Konkretnej sumy nie wymienił, ale przyznał, że Mińsk z obecnymi ratingami nie ma szans na pożyczkę na rynkach finansowych. Białoruś dostała już prawie 2 mld dol. z MFW.