Z informacji agencji Reuters wynika, że w drugim kwartale na świecie kupiono 261 mln nowych telefonów. Do końca roku liczba ta ma wynieść około 1,1 mld. W ubiegłym roku sprzedano ponad 1,2 mld aparatów. Mniej zarabiamy, więc rzadziej wymieniamy telefony na nowe. Poza tym operatorzy ograniczyli dotowanie telefonów. Najlepszym przykładem jest polski rynek.
W kwietniu w wywiadzie dla "Gazety" prezes Telekomunikacji Polskiej Maciej Witucki nie ukrywał: - Rozważamy ograniczenie dotowania telefonów komórkowych przez
Orange. Ze względu na kurs euro ceny aparatów wzrosły - tłumaczył Witucki. Podobnych argumentów użył prezes Polkomtela Jarosław Bauc. - W ubiegłym roku zakup telefonów kosztował nas ponad miliard złotych. Gdybyśmy mieli w tym roku kupić te same aparaty i sprzedać je dokładnie w tych samych taryfach, kosztowałoby nas to 500 mln zł więcej! - mówił. Dlatego Polkomtel zmniejszył dotacje do telefonów. - Każdy ma przecież w domu pełną szufladę telefonów, klienci naprawdę nie potrzebują co pół roku nowego aparatu. Sami się do nas zwracali z pytaniem, czy mogą podpisać umowę bez aparatu za złotówkę, bo to się wiąże z niższym rachunkiem co miesiąc - opowiadał nam Bauc.
Z danych agencji Reuters wynika, że na świecie najlepiej radzi sobie
Samsung, który jako jedyny zwiększył sprzedaż w drugim kwartale i ma szansę na taki sam wynik za cały rok.
LG ma zanotować w 2009 r. tylko niewielki spadek sprzedaży. Wyraźnie pod kreską ma się za to znaleźć amerykańska Motorola oraz szwedzko-japoński
Sony Ericsson. Największy spadek sprzedaży analitycy prognozują dla Nokii.
Dobre wyniki notuje natomiast sprzedaż bardziej zaawansowanych telefonów, czyli smartfonów. Ich rynek cały czas rośnie. Jak informuje firma analityczna Parks Associates w ubiegłym roku sprzedano ponad 131 mln smartfonów. Jednak popyt na te urządzenia wciąż rośnie i w 2013 roku nabywców znajdzie ponad 300 mln smartfonów. W Polsce ostatnio atmosferę podgrzewa jeszcze spodziewana w lipcu polska premiera iPhone'a SG S.
Firma HTC (High Tech Computer) - jeden z czołowych producentów smartfonów - miała świetne wyniki finansowe zarówno za ubiegły miesiąc, kwartał, jak i całą pierwszą połowę bieżącego roku. Przychody tajwańskiego producenta wyniosły w czerwcu blisko 435 mln dol. - o 14,7 proc. więcej niż w maju oraz o 20,9 proc. więcej niż rok wcześniej.
Taka sytuacja nie dziwi Magdy Borowik, analityk rynku telekomunikacyjnego z IDC
Polska. - Smartfony, a więc urządzenia łączące w sobie funkcje przeglądarki internetowej i e-mailowej, notatnik i kalendarz, a dopiero na końcu telefonu, są urządzeniami bliższymi netbookom niż komórkom. Dlatego łatwiej uzasadnić (także samemu sobie) taki wydatek - wyjaśnia Borowik.
Jednak ze względu na niewielki udział w globalnej sprzedaży wynoszący zaledwie kilkanaście procent smartfony nie mają większego wpływu na ogólny wynik całego rynku.