Biznes Ludzie Pieniądze

PKO BP - kolejne dymisje

Maciej Samcik
11.07.2009 , aktualizacja: 10.07.2009 20:35
A A A Drukuj
Trwa personalne zamieszanie w PKO BP. Najpierw była dymisja prezesa, a wczoraj jego tymczasowy następca wręczył wypowiedzenia kilku ważnym menedżerom banku.
PKO obsługuje ponad 6 mln klientów. Na zdjęciu oddział w Zielonej Górze
Fot. Sebastian Rzepiel / AG
PKO obsługuje ponad 6 mln klientów. Na zdjęciu oddział w Zielonej Górze
Zmiany we władzach PKO BP nie ograniczyły się do wyrzucenia prezesa banku Jerzego Pruskiego i jego zastępcy, wiceprezesa Tomasza Mironczuka. Z informacji "Gazety" wynika, że pracę w PKO BP tracą także inni menedżerowie wysokiego szczebla.

Wczoraj wypowiedzenia dostali Anna Trzecińska, odpowiedzialna za przygotowanie nowej emisji akcji, Jarosław Robak, szef gabinetu prezesa za rządów Pruskiego, i Krzysztof Gacek, szef departamentu komunikacji. Wszystkim wypowiedzenia wręczył powołany w środę na p.o. prezesa banku Wojciech Papierak, wcześniej wiceprezes odpowiedzialny za pion detaliczny.

Nieoficjalnie w banku mówi się, że lada dzień wypowiedzenia dostaną także Wojciech Kuryłek, który w PKO BP zajmował się rozwojem bankowości detalicznej, oraz Roman Maszczyk, ekspert banku od oceny ryzyka. Jednak Marek Kłuciński, od wczoraj odpowiedzialny za pion komunikacji banku, nic nie wie o kolejnych planowanych dymisjach. - Trzy osoby odeszły za porozumieniem stron. To byli menedżerowie z najbliższego otoczenia Jerzego Pruskiego - mówi.

W banku jednak aż huczy od plotek, że machina dymisji dopiero rusza. - To czystki gorsze niż za czasów prezesa Sławomira Skrzypka - skarży się anonimowo jeden z pracowników, obawiający się zwolnienia, wspominając przyjście do banku PiS-owskiej ekipy w 2006 r. - Nawet oni nie działali w takim tempie.

Dlaczego Papierak wymienia ludzi Pruskiego, choć jest szefem banku powołanym przez radę nadzorczą tylko na okres przejściowy? Już w poniedziałek rada ogłosi konkurs, w którym ma wybrać "docelowego" prezesa. Dyr. Kłuciński nie widzi w szybkich decyzjach personalnych nic złego: - Nowy p.o. prezesa nawet w tym kilkutygodniowym okresie przejściowym chce współpracować z osobami, do których ma zaufanie.

Czy za dymisjami ludzi prezesa Pruskiego może stać Sławomir Lachowski, były szef BRE Banku, typowany przez wielu obserwatorów na "docelowego" szefa PKO BP? Sam Lachowski dotąd nie potwierdził oficjalnie zainteresowania posadą prezesa banku. Ale nominacja Papieraka na p.o. może być przesłanką na poparcie tej tezy. Papierak jest bowiem uznawany za człowieka Lachowskiego, razem pracowali w nieistniejącym już banku PBG, a potem w PKO BP (gdzie Lachowski przed laty odpowiadał za bankowość detaliczną).

Z kilku niezależnych źródeł słyszeliśmy informację, że już od kilku miesięcy otoczenie ministra skarbu Aleksandra Grada wywierało presję na prezesa Pruskiego, by współpracował ze Sławomirem Lachowskim, przygotowanym przez skarb państwa na kolejnego prezesa. Pruski miał się opierać, dlatego podpadł ministrowi Gradowi.

Wczorajszy "Dziennik" napisał, że jesienią zeszłego roku Lachowski mocno interesował się strategią rozwoju PKO BP. Miał aranżować rozmowy dotyczące fuzji PKO BP i węgierskiego giganta bankowego OTP. W tej sprawie miał się spotykać z ministrem Gradem i prezesem OTP Sandorem Csanyim. Jedno z naszych nieoficjalnych źródeł potwierdza, że Lachowski działał na rzecz fuzji PKO i OTP.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos