Microsoft już raz doświadczył podobnego problemu - gdy na początku 2007 r. zastępował wysłużonego Windowsa XP nową Vistą, klienci stanęli okoniem. Nie bez powodu:
komputery na rynku były zbyt słabe na potrzeby nowego systemu, z wersjami na Vistę nie spieszyli się producenci oprogramowania (np. antywirusów). A klienci mieli kłopoty ze sterownikami do urządzeń podłączanych do komputera - okazywało się np., że na komputerze z Vistą nie działa drukarka. W rezultacie nawet tak bliscy partnerzy Microsoftu jak
Intel zostawali przy Windowsie XP (w Polsce wg danych firmy Gemius ma go wciąż ok. 80 proc. przedsiębiorstw).
- Kiedy Microsoft wypuścił Vistę, reszta branży nie była na to gotowa - oceniał w "Gazecie" Jarosław Smulski, analityk firmy badawczej IDC. Tygodnik "Time" uznał debiut Visty za największy technologiczny niewypał w ostatniej dekadzie.
Teraz koncern z Redmond może czekać powtórka z rozrywki. I to pomimo że
Windows 7 ma znacznie lepsze recenzje niż Vista.
"Siódemka" zadebiutuje już w październiku. Ale firmy wcale nie przebierają nogami, by zapoznać się z nowym systemem Microsoftu. Jak wynika z opublikowanego wczoraj badania firmy doradczej ScriptLogic pomagającej w zarządzaniu sieciami w spółkach, 59 proc. na razie wcale się nie przymierza do instalacji Windowsa 7. Nieco ponad jedna trzecia deklaruje, że przeskoczy na nowy system do końca 2010 r. W tym roku chce to zrobić tylko 5,4 proc. firm.
ScriptLogic rozesłał ankiety do 20 tys. swoich klientów. Odpowiedziało ponad tysiąc.
Skąd ta niechęć? Najwięcej, bo 42 proc., nie spieszy się z Windowsem 7 ze względu na "brak czasu i zasobów". - To pokazuje, jak duży wpływ na branżę IT ma kryzys finansowy - mówi Nick Cavalancia ze ScriptLogic. I pokazuje dodatkową liczbę - 35 proc. firm już albo zrezygnowało, albo opóźniło wymianę oprogramowania na nowsze.
Ale nie chodzi tylko o pieniądze. Prawie 39 proc. ankietowanych obawia się o niezgodność używanych programów z Windowsem 7.
- Zanim wprowadzimy jakiekolwiek oprogramowanie na półtora tysiąca komputerów, dział IT musi dokładnie przetestować, czy używane na co dzień aplikacje, w szczególności systemy księgowe i radiologiczne, będą współpracowały z nowym system - mówi cytowany w badaniach Sean Angus, odpowiedzialny za sieć w szpitalu Middlesex. Angus deklaruje, że z decyzją o przejściu na Windows 7 wstrzyma się do momentu wypuszczenia przez Microsoft pierwszego zestawu łatek i uaktualnień (tzw. service pack) do Windowsa 7.