Biznes Ludzie Pieniądze

Rosną zaległości podatkowe

an
15.07.2009 , aktualizacja: 15.07.2009 21:27
A A A Drukuj
NIK ocenił, że minister finansów Jacek Rostowski, blokując wydatki np. MON pod koniec grudnia ubiegłego roku, działał legalnie. Opozycja straszyła wówczas ministra Trybunałem Stanu.
Minister finansów Jacek Rostowski
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Minister finansów Jacek Rostowski
Wczoraj Sejm zajął się analizą NIK o wykonaniu budżetu w 2008 r. Izba oceniła, że minister Jacek Rostowski zbyt optymistycznie prognozował dochody (były niższe od planu o blisko 29 mld zł). Wpływy z Unii Europejskiej wyniosły tylko 42 proc. planu, bo Polska nie zrealizowała wydatków podlegających refundacji.

W grudniu budżet był w tarapatach. - Pod koniec listopada minister Rostowski obniżył wydatki zaplanowane na grudzień, bo groziło nam przekroczenie deficytu zaplanowanego w ustawie budżetowej. Zwłaszcza że ministrowie zgłosili w grudniu zapotrzebowanie na 36,5 mld zł, gdy w poprzednich miesiącach było to 20 mld zł. Ucierpieli ci ministrowie, którzy mieli zapóźnienia w wydawaniu pieniędzy - opisywał sytuację z końca roku prezes NIK Jacek Jezierski.

W ocenie NIK działania ministra Rostowskiego były legalne. Według Jezierskiego niepokój Sejmu powinny budzić za to zaległości podatkowe, które w 2008 r. wzrosły o 8 proc. i wyniosły 25 mld zł. - Pogorszyła się egzekucja tych zaległości, szczególnie nieefektywne były służby celne. Wskazywaliśmy na zagrożenie procesami korupcyjnymi - mówił prezes Jezierski.

Jezierski podkreślał, że Polska nie wykorzystała lat wysokiego wzrostu gospodarczego na reformę finansów państwa. Skrytykował niejako podwójne przedstawianie deficytu budżetu: (niższego na potrzeby krajowe - to ten zapisany w ustawie budżetowej (rok temu było to 24,3 mld zł); (wyższego dla Komisji Europejskiej, uwzględniającego transfery do OFE. Wyniósł on 44,3 mld zł, czyli aż 3,5 proc. PKB. To powoduje bałagan i zaciemnia obraz finansów publicznych. W 2008 r. dług publiczny wyniósł 597,8 mld zł, czyli 47 proc. PKB.

NIK stwierdziła ponadto, że Ministerstwo Zdrowia wydało 300 mln zł bez odpowiedniej podstawy prawnej. Pieniądze te przekazano szpitalom powiatowym i regionalnym. Przewodniczący sejmowej komisji finansów Zbigniew Chlebowski (PO) tłumaczył, że ustawa, która miała być podstawą prawną dla wydania tych pieniędzy, została zawetowana przez prezydenta.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów