Od kilku lat w czasie rozliczeń z fiskusem z podatku od dochodów osobistych za dany rok osoby składające PIT-y mogą przekazać 1 proc. swojego podatku wybranej przez siebie organizacji pożytku publicznego. Od dwóch lat to fiskus przekazuje OPP pieniądze w imieniu podatników. Wcześniej pieniądze na konto fundacji czy stowarzyszenia musiał przelać sam podatnik. Uproszczenie procedury przekazywania 1 proc., czyli przerzucenie większości związanych z tym formalności na urzędy skarbowe, zaowocowało skokowym wzrostem liczby osób dzielących się z OPP podatkiem. Wedle najświeższych danych w czasie rozliczeń za 2008 r. zdecydowało się na to 7,3 mln osób. O 2 mln więcej niż rok wcześniej i blisko 6 mln więcej niż w 2006 r. Gwałtownie wzrosła też kwota, która w ramach 1 proc. trafia do OPP. Za zeszły rok sięgnęła 397,3 mln zł, o 126 mln więcej niż rok wcześniej i niemal 300 mln zł więcej niż w 2006 r.
Wydawało się, że organizacje pożytku publicznego powinny być zadowolone. Od pewnego czasu jednak niektóre z nich skarżyły się, że fiskus zwleka z przekazywaniem pieniędzy z 1 proc. podatku. List w tej sprawie od Stowarzyszenia Rodziców na rzecz Pomocy Szkołom "Przyjazna Szkoła" trafił też do ministra finansów. A w czwartek grupa posłów PiS o przyczyny spóźnienia pytała przedstawicieli Ministerstwa Finansów. Posłowie dowodzili, że fiskus chce w ten sposób załatać dziurę w
budżecie.
Tyle że żadnego opóźnienia nie ma. Zgodnie bowiem z nowelizacją ustawy o PIT fiskus przekazuje OPP pieniądze z 1 proc. w lipcu i sierpniu. - Prawdopodobnie nawet wyprzedzimy ustawowe terminy. To teraz priorytet dla urzędów skarbowych - zapewniał w czwartek posłów wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz.
Tłumaczył, że przesunięcie terminu wypłat na lipiec i sierpień to skutek spełnienia postulatu samych OPP, które chciały, by także osoba składająca korektę PIT mogła przekazać im swój 1 proc. Takie korekty można składać przez dwa miesiące od końca rozliczeń z fiskusem, czyli od maja do czerwca. - W korektach podatnicy przekazali OPP aż 85 mln zł podatku - mówił min. Parafianowicz.