Biznes Ludzie Pieniądze

Elastyczny pakiet na kryzys

Piotr Skwirowski
16.07.2009 , aktualizacja: 16.07.2009 20:02
A A A Drukuj
Mimo protestów i apeli związkowców oraz opozycji Senat zgodził się w czwartek na stosowanie w okresie kryzysu elastycznego czasu pracy we wszystkich firmach. Teraz los tego przepisu spoczywa w rękach prezydenta.
Senat przyjął bez poprawek ustawę o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców. To zdecydowanie ważniejsza z dwóch ustaw składających się na przygotowany przez rząd pakiet antykryzysowy. Pakiet ma pomóc firmom w okresie recesji i spadku zamówień. W zamian za dopłaty z Funduszu Pracy do pensji pracowników w czasie przestojów i możliwość elastycznego kształtowania ich czasu pracy firmy mają się powstrzymać od zwolnień.

Ale właśnie elastyczny czas pracy wywołuje opór związkowców. Chodzi o to, że pracodawca będzie mógł dowolnie kształtować czas pracy pracowników. Będzie więc mógł zażądać, by najpierw pracowali np. po sześć godzin dziennie, potem po 10. I nie będzie płacił za nadgodziny. Związkowcy obawiają się, że pracodawcy będą tego rozwiązania nadużywać, a brak wynagrodzeń za nadgodziny to nic innego jak obniżka płac. Przekonują, że o ile uelastycznienie czasu pracy byłoby uzasadnione w firmach, które mają kłopoty z zamówieniami czy sprzedażą, to już w tych, które żadnych kłopotów nie mają, może być niebezpieczne dla pracowników.

Nie chcą słuchać zapewnień minister pracy Jolanty Fedak, że wszelkie zmiany warunków zatrudnienia będą musiały zyskać akceptację przedstawicieli pracowników, że taka zgoda będzie też konieczna, gdy firma będzie chciała stosować elastyczny czas pracy. Nie trafiają do nich tłumaczenia, że kryzys ciągle się jeszcze rozwija i w przyszłości może obejmować także te firmy, które teraz jeszcze nie mają kłopotów. A pakiet może im pomóc kłopotów uniknąć.

Związkowcy namawiali senatorów do wprowadzenia poprawek do pakietu. I takie poprawki zgłosił senator Władysław Ortyl z PiS. Proponował ograniczenie możliwości stosowania elastycznego czasu pracy tylko do firm dotkniętych kryzysem. Chciał przy tym, żeby to dotknięcie definiowane było co najmniej 20-proc. spadkiem sprzedaży, a nie, jak uchwalił wcześniej Sejm, 25-proc. Proponował też, żeby stosowanie elastycznego czasu pracy oraz dopłat z Funduszu Pracy do postojowego, a także do szkoleń, studiów podyplomowych i stypendiów było możliwe do końca 2010 r., a nie, jak chciał Sejm, 2011.

Wniosek o przyjęcie ustawy bez poprawek zgłosił jednak Mieczysław Augustyn (PO). Tłumaczył, że dyskusje nad pakietem nie mogą trwać bez końca, że jeśli Senat wprowadzi do pakietu poprawki, to wróci on jeszcze do Sejmu, a to oznacza, że będzie gotowy dopiero po wakacjach. - Kryzys się rozszerza. Firmy w tragicznym położeniu czekają na pakiet - tłumaczył senator Platformy.

Wspierała go wiceminister pracy Czesława Ostrowska. Przekonywała, że dzięki pakietowi z dopłat do postojowego skorzysta nawet 60 tys. małych i średnich firm. Pakiet ma pomóc 250 tys. pracowników.

Teraz ustawa o łagodzeniu skutków kryzysu trafi na biurko prezydenta. Nowelizacja ustawy o podatku od dochodów osobistych wróci jeszcze do Sejmu, bo Senat wprowadził do niej kilka niezbyt istotnych poprawek. To druga z ustaw tworzących pakiet antykryzysowy. Budzi mniej kontrowersji i nie jest tak pilna. Zwalnia od podatku zapomogi dla pracowników (do 638 zł rocznie) wypłacane z funduszy organizacji związkowych, a także świadczenia rzeczowe i pieniężne (do 380 zł) z zakładowych funduszy świadczeń socjalnych i funduszy związkowych. Zwolnieniem nie będą objęte bony towarowe.



Niewykluczone, że związkowcy zaapelują teraz do prezydenta, by nie podpisywał ustawy o łagodzeniu skutków kryzysu w firmach. Zwłaszcza głos związkowców z "Solidarności" może być prezydentowi bliski. Jeśli prezydent go posłucha i zablokuje przepisy dające wszystkim firmom możliwość uelastycznienia czasu pracy w okresie kryzysu, przypodoba się związkowcom. Może jednak zaszkodzić firmom, a więc także pracownikom. Wszak pakiet ma pomóc chronić miejsca pracy. W zamian za dopłaty do pensji pracowników w okresie przestojów firmy mają się powstrzymać od zwolnień. Nie będzie dopłat, być może będą zwolnienia. Prezydent dołoży do nich rękę?

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów