Do publikowanych w tym tygodniu dobrych wyników amerykańskich banków
Goldman Sachs i JPMorgan miał dołączyć
Bank of America. Niestety, zysk firmy spadł o 25 proc. w porównaniu do drugiego kwartału ubiegłego roku - z 3,2 mld dol. do 2,4 mld dol.
Bankowi zaszkodziła większa liczba niespłaconych zobowiązań z tytułu kart kredytowych i kredytów hipotecznych.
- Stoimy przed trudnymi wyzwaniami. Od światowego spowolnienia gospodarczego, przez wzrost
bezrobocia, aż po pogarszający się poziom spłacalnych kredytów - powiedział komentując wyniki prezes Bank of America Kenneth Lewis.
Dużo lepsze od oczekiwań okazały się wyniki Citigroup. Ten największy pod względem aktywów bank na świecie zarobił 4,3 mld dol. w drugim kwartale. Udało się tylko dzięki sprzedaży udziałów w inwestycyjnej spółce Smith Barney. W ubiegłym roku bank zanotował gigantyczną stratę w wysokości 2,5 mld dol.
Również w piątek swoje wyniki opublikował gigantyczny konglomerat General Electric. Firma, która według analityków jest barometrem amerykańskiej gospodarki, miała w drugim kwartale 2,9 mld dol. zysku. W analogicznym okresie ub.r. gigant miał 5,4 mld dol. zysku.
Zyski obu spółek osiągnięte w drugim kwartale były wprawdzie nieco wyższe od prognoz, jednak znacznie niższe od wyników sprzed roku. Rynek zareagował na publikację wyników BoA i GE zniżką notowań tych spółek w handlu przedsesyjnym. Nie inaczej będzie po otwarciu giełdy na Wall Street.