Wybrany wczoraj nowy prezes koncernu KGHM ostro wziął się do
pracy. Na początek zweryfikował plany inwestycyjne firmy. - Na pewno nie wydamy 900 milionów złotych założonych w
budżecie. To są projekty na etapie rozpoznania, o koszcie rzędu kilkudziesięciu milionów złotych - powiedział dziś na konferencji prasowej Herbert Wirth, nowy prezes koncernu.
To, że projektów będzie mniej, nie znaczy, że nie będzie ich wcale. Koncern rozważa cztery inwestycje w różnych częściach świata wartych kilkadziesiąt milionów złotych. - Analizujemy oferty w Mongolii, w
Peru, w
USA i w Laosie. To są projekty na różnym stopniu rozpoznania, a więc nie gotowe w sensie takim, że to już wkrótce będzie kopalnia. Na tego typu projekty nas stać, ale decyzję podejmiemy w przeciągu 2-3 miesięcy - powiedział Herbert Wirth.
Warunki rynkowe zmuszają koncern do weryfikacji planowanych wyników finansowych. Jeszcze w maju KGHM podniósł prognozę zysku netto na 2009 rok do 1,9 miliarda złotych. We wtorek Maciej Tybura, wiceprezes do spraw finansowych KGHM zapowiedział, że pod koniec sierpnia spółka planuje korektę wyników i oszczędności na poziomie 300 mln zł w tym roku.
Wiceprezes odniósł się także do wysokich cen surowca na rynku, twierdząc, że cena na poziomie 5 tys. dol za tonę jest zbyt wygórowana. - Nasze założenia na ten rok są bardziej konserwatywne - stwierdził Tybura.
Również w czwartek, tym razem w wywiadzie dla telewizji TVN CNBC Biznes nowy prezes zapowiedział, że KGHM może pozbyć się swoich udziałów w operatorze telefonii komórkowej Polkomtel SA, właściciela m.in. sieci Plus. - Jeśli polscy inwestorzy (PKN Orlen i
Polska Grupa Energetyczna) będą chcieli - wyjść (z Polkomtela) (...) to KGHM powinien również ten ruch przeanalizować - powiedział Herbert Wirth.
KGHM drugi co do wielkości producent miedzi w Europie zarobił na czysto w I kwartale tego roku 628 mln zł.