Metoda wybrana przez The Economist opiera się na teorii parytetu siły nabywczej, która zakłada, że ceny dóbr w różnych krajach wyrażone w jednej walucie powinny być takie same. Czynnikiem zrównującym ceny powinien być
kurs walutowy. Produktem, którego ceny są porównywane, jest Big Mac - kanapka sprzedawana jest na całym świecie i wszędzie jest taka sama, dlatego jest dobrym punktem odniesienia. Autorzy raportu porównywali jego ceny w różnych krajach wyrażone w dolarach.
Polski Big Mac kosztuje 2,41 dol. Dla porównania ta sama kanapka kosztuje w
USA 3,57 dol., na Ukrainie i w Chinach 1,83 dol., a 6,15 dol. w Norwegii. Co z tego wynika? Polacy za tę samą ilość dolarów co Amerykanie, mogą kupić więcej kanapek. Na podstawie tego ekonomiści twierdzą: - Złoty jest mocno niedowartościowany.
Polska jest krajem, którego waluta mocno osłabiła się w ciągu ostatniego pół roku, co spowodowało, że cena Big Maca mierzona w dolarach spadła aż o 30 proc. - najbardziej ze wszystkich badanych państw. Sytuacja odwrotna ma miejsce w Japonii, gdzie wzrost jena spowodował zwyżkę ceny Big Maca o ponad 30 proc.