Na europejskich parkietach indeksy zyskały wczoraj 1 proc. Inwestorzy kupują akcje coraz chętniej, bo obstawiają, że rychło skończy się recesja w
USA. Coraz bardziej wierzą w słowa szefa Fed Bena Bernanke, że rozpoczęta w grudniu 2007 r. recesja do końca roku wygaśnie. Utwierdzają ich w tym przekonaniu wyniki amerykańskich spółek za II kw., które w wielu przypadkach są lepsze od oczekiwań analityków. W zeszłym tygodniu pozytywnie zaskoczyły największe banki, m.in.
Goldman Sachs, JP Morgan oraz Citigroup.
Wczoraj nie zawiodły spółki produkcyjne.
- O wzrostach decydują bardzo dobre wyniki spółek amerykańskich, głównie Caterpillara, ale także Coca-Coli. To się przekłada na wiarę, że się kończy recesja i będzie większy popyt - powiedział agencji Reuters makler DM PKO BP Piotr Gawron.
Strateg rynku akcji w UniCredit CAIB w Londynie Roger Monson twierdzi, że giełdom naszego regionu pomogłyby nowe sygnały zapowiadające poprawę kondycji gospodarek na świecie.
Być może pojawią się one już w tym tygodniu. Inwestorzy z niecierpliwością oczekują na czwartkowe dane z rynku
nieruchomości w USA. Liczą na to, że sprzedaż domów na rynku wtórnym po raz kolejny wzrośnie, co będzie kolejnym sygnałem słabnięcia recesji. Teoretycznie przyjmuje się, że zmiana koniunktury na rynku akcji wyprzedza o sześć do dziewięciu miesięcy zmiany w realnej gospodarce. Miedź i ropa naftowa drożeją od kilku miesięcy, bo jeśli gospodarka światowa wyjdzie z zapaści, to będzie potrzebować więcej surowców. Na GPW przełożyło się to na zwyżki KGHM i koncernów paliwowych.
We wtorek zakupy na warszawskim parkiecie robili przede wszystkim zagraniczni inwestorzy, bo drożały głównie największe spółki z WIG20. Małe i średnie drożały o połowę mniej niż blue chipy. Podobnie było w poniedziałek, gdy WIG20 wystrzelił w górę ponad 5 proc. i niespodziewanie przebił psychologiczny próg 2000 pkt.
Wczoraj WIG20 w trakcie sesji pokonał tegoroczny szczyt z połowy czerwca. W końcówce indeks lekko osłabł do 2032 pkt.
Napływ kapitałów do Polski widać po rynku walutowym, gdzie w lipcu
złoty urósł w siłę do głównych walut. Zagraniczne fundusze wymieniają dolary i euro na
złote i kupują za nie polskie akcje.