O co chodzi? Od każdej zwykłej lokaty banki potrącają 19-procentowy podatek od odsetek i odprowadzają go do urzędu skarbowego. Jeśli więc masz roczną lokatę oprocentowaną na 5 proc., to tak naprawdę bank wypłaci ci tylko 4,01 proc. odsetek - reszta trafi do kasy państwa. Lokaty jednodniowe pozwalają tego uniknąć. Jak?
Otóż dzięki temu, żebank wypłaca odsetki codziennie, owe odsetki są bardzo małe. A ustawa podatkowa mówi, że najmniejszą kwotą, którą można pobrać w ramach
podatku Belki jest 50 gr. Jeśli od jakiejś lokaty podatek miałby być mniejszy - w ogóle nie jest pobierany. O ile więc zdeponujemy na jednodniowej lokacie na tyle nieduże pieniądze, by dzienne odsetki nie przekroczyły 2,49 zł (19 proc. podatku od 2,49 zł to minimalnie mniej, niż 50 gr.), cały ten zysk wolny jest od opodatkowania.
Ile trzeba włożyć na lokatę, żeby "załapać się" na odsetki bez podatku? To zależy od oprocentowania. W przypadku lokaty
BGŻ, oprocentowanej na 5 proc., według naszych obliczeń ta kwota "wolna" od podatku kwota wynosi ok. 17.000 zł. Możemy te pieniądze przez rok trzymać na lokacie, a bank będzie codziennie dopisywał odsetki - każdego dnia niższe od 2,49 zł, a więc nieopodatkowane. Te 5 proc. w skali roku to równoważnik 6,2 proc. na "zwykłej", opodatkowanej lokacie. Jedyną wadą jest to, że oprocentowanie siłą rzeczy jest zmienne, bank może w każdej chwili je obniżyć.
BGŻ nie jest pierwszym bankiem, który stosuje podobny wybieg. Lokatę typu overnight wprowadził
Alior Bank, podobną "jednodniówkę" ma też w ofercie Getin Bank (lokata codzienna, 6 proc. w skali roku, równoważnik "zwykłej" lokaty oprocentowanej na 7,4 proc.). Wcześniej banki też pomagały unikać podatku Belki, ale w inny sposób. Oferowały - i nadal oferują - lokaty sprzedawane w opakowaniu polisy na życie. Odsetki są wówczas wypłacane jako suma ubezpieczenia, a takie wypłaty też są wyłączone z opodatkowania.
Więcej na temat lokat - "jednodniówek"
na blogu Macieja Samcika.