W tym tygodniu WIG20 pokonał psychologiczny próg 2000 pkt i znalazł się na najwyższym poziomie od października 2008 r. Zdaniem analityków UniCredit CAIB teraz przyszłość sytuacji na giełdzie leży w wynikach spółek. Jeśli odnieść obecne wyceny do zysków firm, akcje są warte dokładnie tyle, ile średnio przez ostatnie dziesięć lat.
- Jeśli wyniki za II kwartał polskich spółek okażą się słabe, to WIG20 może przez trzy miesiące tracić. Ale to będzie okazja do zakupów akcji - powiedział w środę Tomasz Bardziłowski z UniCredit CAIB.
Analitycy przewidują, że w całym naszym regionie (
Polska,
Czechy,
Węgry) w II kw. zyski spółek spadną o 28 proc., licząc rok do roku, w drugiej połowie roku się ustabilizują, a dopiero w 2010 r. wzrosną o 19 proc. Faworytami CAIB są m.in. spółki surowcowe - producent miedzi KGHM i czeski koncern węglowy NWR.
Specjaliści UniCredit CAIB twierdzą, że poprawi się w regionie produkcja przemysłowa, ale spadek
PKB może się pogłębić przez słabnącą konsumpcję. - Wszyscy boją się bezrobocia. Może wzrosnąć do 13 proc. do końca 2010 r. - uważa Bardziłowski.
Na razie analitycy przewidują, że w tym roku nasz PKB spadnie o 0,5 proc. Ale widzą też szansę, że Polska uniknie jednak recesji. W kolejnych latach gospodarka będzie wolno nabierać rozpędu: PKB urośnie o 1,9 proc. w 2010 r. i 3,1 proc. - w 2011 r.
Za to
złoty ma się umacniać, i to szybko: na koniec roku euro ma kosztować 4 zł, a przed wejściem do strefy euro złoty ma szanse umocnić się nawet do 3,30-3,60 zł za euro.