W ostatnim roku Heyah, której operatorem jest PTC, skupiała się przede wszystkim na poszukiwaniu nisz. Dlatego wprowadziła m.in. ofertę tanich połączeń zagranicznych dla pracujących w Polsce Wietnamczyków, Ukraińców i Białorusinów. Sieć osiągnęła dzięki temu 50 proc. udziału w komórkowym rynku połączeń na Ukrainę. Heyah zareagowała tez szybko na rewolucyjną ofertę Play i obniżyła ceny rozmów krajowych do 29 gr, wprowadziła również bezpłatne SMS-y w sieci. To wszystko sprawiło, że w pierwszym półroczu (w porównaniu z tym samym okresem 2008 r.) liczba minut wydzwonionych przez użytkowników wzrosła o 27 proc.
To jednak nie koniec. Teraz sieć chce odnaleźć klientów w innych segmentach.
- Rośniemy razem z klientem - tłumaczy Robert Bujok z Heyah. - Pięć lat temu startowaliśmy jako marka prepaid, ale chcemy, by nasi użytkownicy zostali z nami - dodaje.
Dlatego Heyah zmienia wizerunek. Pierwszym etapem było wprowadzenie w pierwszym kwartale tego roku oferty mix z telefonem. Ta oferta będzie rozwijana - Heyah wprowadza właśnie ofertę "Telefon bez związku", w której wystarczy zadeklarować wysokość miesięcznego doładowania konta od 30 do 50 zł i przez rok regularnie doładowywać konto. - Po tym okresie dostaje się rabat na telefon. Może on być na tyle duży, że aparat będzie kosztował złotówkę - zapewnia Bujok.
To nie koniec. W sierpniu Heyah zaproponuje mobilny internet po stawkach stosowanych dziś dla usługi internetu w komórce - 2 gr za 100 kB. Kolejnym krokiem będzie wejście w segment usług abonamentowych, a więc próba konkurowania z największymi graczami na rynku - z należącą do tego samego operatora Erą, ale także
Orange, Play czy Plusem.
- To kwestia kilku najbliższych miesięcy - podkreśla Bujok.