Na razie prognozy GUS są optymistyczne - mimo wiosennej suszy, a potem obfitych opadów ten rok nie powinien być zły dla producentów zbóż. Plony są oceniane na 26-27,2 mln ton, o 1-6 proc. większe niż ubiegłoroczne. GUS przyznaje, że to również zasługa zwiększenia powierzchni upraw.
Wyższe powinny być także zbiory rzepaku i rzepiku. GUS ocenia je na blisko 2,1 mln ton. Jest to ok. 2 proc. więcej od ubiegłorocznych i aż ok. 82 proc. od średnich zbiorów z lat 2001-05.
Dobrze obrodziły
warzywa. W tym roku rolnicy powinni zebrać ich blisko 4 proc. więcej niż rok temu, czyli 4,6 mln ton. Przybyło kapusty, buraków, cebuli, kalafiorów czy marchwi. Mniej obrodziły tylko
ogórki i pomidory.
- Wszystko jeszcze zależy od pogody - podkreśla Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Jej zdaniem nawet jeśli prognozy się sprawdzą, nie możemy liczyć na spadek cen warzyw. Jednym z powodów są przewidywany dalszy wzrost cen mięsa. - Rośnie zapotrzebowanie na warzywa, bo gospodynie szukają tańszych zamienników mięsa - mówi Świetlik.
Jak przewiduje GUS, w tym roku gorsze niż w zeszłym będą jednak zbiory owoców. Rolnicy zbiorą ich 3 mln ton, czyli o blisko 8 proc. mniej niż w 2008 roku. Mniej będzie także owoców z krzewów - 0,5 mln ton, czyli o 1 proc. mniej.
Sadownicy już załamują ręce. Już drugi rok z rzędu ceny wiśni są bardzo niskie i pokrywają niewiele ponad połowę kosztów produkcji. Zapowiadają, że jeśli nie wzrosną,
owoce zostaną na drzewach. IERiGŻ spodziewa się gorszych zbiorów jabłek. Oznacza to, że będziemy musieli za nie zapłacić więcej.