Biznes Ludzie Pieniądze

Firmy w spirali długów

Nina
24.07.2009 , aktualizacja: 24.07.2009 19:56
A A A Drukuj
Rok temu niespłacane długi przedsiębiorstw urosły o 1,5 mld zł. Teraz taki skok mamy co miesiąc

Banki poradziły już sobie z brakiem gotówki, ale teraz napotykają kolejny problem, który zniechęca je do zwiększenia akcji kredytowej. Okazuje się bowiem, że w lawinowym tempie rośnie wartość złych długów, czyli tych niespłacanych.

Najbardziej niepokoi skala kredytów, z których spłacaniem spóźniają się przedsiębiorstwa. Z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że od początku roku ich wartość zwiększa się średnio o 1,5 mld zł miesięcznie. To tyle co przez cały ubiegły rok! Pod koniec czerwca wartość złych długów korporacyjnych przekroczyła 21 mld zł. Jeśli tak dalej pójdzie, pod koniec roku może sięgnąć 30 mld zł i zbliżyć się do niechlubnego rekordu z kryzysu w 2003 r.

Zdaniem Marka Jurasia, szefa działu analiz w DM Banku Zachodniego WBK, o tak ogromnym wzroście liczby złych długów korporacyjnych przesądziły problemy z opcjami walutowymi. Szacuje on, że w pierwszej połowie roku banki musiały zawiązać ok. 1 mld zł rezerw, żeby pokryć straty związane z opcjami.

Juraś przyznaje, że tak duży wzrost wartości niespłacanych kredytów nie nastraja optymistycznie. Ale stara się uspokajać: - Banki bardzo krytycznie oceniają jakość kredytów - mówi. I tłumaczy, że do worka z napisem "złe" zaliczane są nawet takie długi, które dziś są spłacane regularnie, ale firmy, które je zaciągnęły, mogą ewentualnie (w ocenie banku) popaść w kłopoty ze względu na spowolnienie gospodarcze.

W podobnym tonie wypowiada się Krzysztof Kokot z Kredyt Banku. - Dobrze zarządzane firmy, których sytuacja finansowa jest stabilna, nie będą miały problemu z pozyskaniem kredytu. Pieniądze trafiają do firm, które zrobią z nich najlepszy użytek - przekonuje.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy