Biznes Ludzie Pieniądze

Nie ma ugody rządu i Eureko. Miliardy zostają w PZU

Marcin Bojanowski
29.07.2009 , aktualizacja: 29.07.2009 21:15
A A A Drukuj
PZU nie odda swoim akcjonariuszom ani grosza ze zgromadzonego przez lata 15 mld zł zysku. Nic dostanie szukający na gwałt pieniędzy skarb państwa ani pogrążone w kryzysie Eureko
Zdaniem szefa PZU pozycja finansowa grupy jest na tyle dobra, że pozwoli jej spełnić wszelkie kryteria ostrożnościowe związane z wypłatą dywidendy na planowanym poziomie
Fot. Piotr Molęcki / AG
Zdaniem szefa PZU pozycja finansowa grupy jest na tyle dobra, że pozwoli jej spełnić wszelkie kryteria ostrożnościowe związane z wypłatą dywidendy na planowanym poziomie
Wypłata dywidendy miała być kluczowym elementem ugody kończącej trwający od ośmiu lat konflikt o kontrolę nad ubezpieczeniowym gigantem. Umowa prywatyzacyjna z 1999 r. i jej późniejszy aneks dawały Eureko prawo przejęcia kontroli nad PZU. Holendrom (mają 33 proc. akcji PZU) obiecano dodatkowy pakiet 21 proc. akcji naszego największego towarzystwa. Kolejne rządy - łącznie z obecnym - nie chciały jednak wypełnić tej obietnicy.

Holendrzy spuścili z tonu dopiero na początku tego roku. Poharatane przez kryzys finansowy Eureko dawało sygnały, że mogłoby się wycofać z PZU za sowitą rekompensatą. Resort skarbu uznał, że może ją wypłacić samo PZU, gdzie uzbierało się 15 mld zł z niepodzielonych zysków za ubiegłe lata. Przy okazji kilka miliardów wpadłoby do budżetu.

Początkowo rozmowy miały trwać do końca maja, potem do czerwca, a wreszcie przeciągnięto je na lipiec. We wtorek strony były o krok od porozumienia. Losy ugody ważyły się do późnego wieczoru. W ciągu dnia pracownicy resortu skarbu w nieoficjalnych rozmowach zapowiadali, że rozstrzygnięcie może nastąpić w środę rano tuż przed rozpoczęciem walnego zgromadzenia akcjonariuszy PZU.

Z naszych informacji wynika, że resort skarbu gotów był przystać na wypłatę wielomiliardowej dywidendy z PZU. W skarbcu ubezpieczyciela do podziału są 3,3 mld zł ubiegłorocznego zysku i co najmniej 8,8 mld zł kapitałów zapasowych. Przez ostatnie lata skarb państwa nie godził się na wypłatę dywidendy, tłumacząc, że Eureko wykorzystałoby te pieniądze do walki o PZU. Gdyby tym razem do tego doszło, skarb państwa zgarnąłby 6,5 mld zł, a Eureko - 3,9 mld zł.

Potem PZU zadebiutowałoby na giełdzie, dzięki czemu Holendrzy mogliby z dużym zyskiem sprzedać posiadane przez siebie akcje. - To pozwoliłoby im wyjść z tego z twarzą - mówi nasz rozmówca z resortu skarbu.

Grad chciał też oddać Holendrom kontrolę nad Bankiem Gospodarki Żywnościowej. Rabobank, jeden z dwóch największych akcjonariuszy Eureko, już ma 59 proc. akcji tego banku. Skarb ma w swoim ręku blokujący pakiet 37 proc., który Holendrzy chętnie by odkupili.

Eureko to nie wystarczyło. - Oprócz pieniędzy z dywidendy domagali się dodatkowego odszkodowania - mówi nasz rozmówca. Jego zdaniem minister Grad nie mógł się na to zgodzić, bo rząd sam potrzebuje pieniędzy na załatanie dziury w budżecie państwa.

Żadna ze stron nie chciała komentować informacji "Gazety".

We wtorek późnym wieczorem zdecydowały o przedłużeniu rozmów do końca września. Tym razem ma to być "ostateczna i nieodwołalna data zakończenia negocjacji" - napisali we wspólnym komunikacie minister skarbu Aleksander Grad i reprezentujący Eureko Bert Heemskerk.

Jeśli do ugody nie dojdzie, sprawą znowu zajmie się Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy. Wówczas Polsce grozi odszkodowanie. Holendrzy swoje straty wyceniają na ponad 35 mld zł. Od maja postępowanie - na wniosek Holendrów - przed arbitrażem jest zawieszone.

Wczoraj dwa główni akcjonariusze PZU zgodnie zagłosowali za pozostawieniem ubiegłorocznego zysku w spółce. Jedynie niewielka część tej sumy trafi do zakładowego funduszu socjalnego dla pracowników PZU.

Resort skarbu zapewnia, że brak wypłaty dywidendy nie przeszkodzi w rozwiązaniu sporu. Jeśli dojdzie do porozumienia, strony mogą zdecydować o wypłacie pieniędzy z kasy PZU w późniejszym terminie na nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy.

Wszyscy członkowie zarządu i rady nadzorczej dostali absolutorium za ubiegły rok, a prezes PZU Andrzej Klesyk zainkasował 55,8 tys. zł nagrody rocznej.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów