Według Urzędu praktyki stosowane przez Kolumba są wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych. Zgodnie z prawem, turysta może odstąpić od umowy bez ponoszenia kosztów, gdy zmienią się jej warunki. Tymczasem tyskie biuro zgadzało się na to dopiero wtedy, gdy wycieczka podrożała o więcej niż 10 proc.
Właściciel Kolumba tłumaczy, że takie zapisy umów miały zabezpieczyć biuro przed - jak się wyraził - "złośliwymi klientami" i wynikały z doświadczenia życiowego i rynkowego. Od decyzji Urzędu nie zamierza się odwoływać, zapłaci karę.
Biuro Kolumb działa od 1999 r. W tym sezonie już nie sprzedaje wakacyjnych wycieczek. Skupia się na usługach transportowych i organizacji imprez dla zorganizowanych grup. Sprzedaje też oferty turystyczne innych biur.