Biznes Ludzie Pieniądze

Dlaczego Polsat kocha Cypr

Vadim Makarenko, Tomasz Prusek
31.07.2009 , aktualizacja: 30.07.2009 19:50
A A A Drukuj
Polsat staje się coraz bardziej cypryjską firmą. Już ponad 70 proc. udziałów w stacji mają dwie firmy zarejestrowane na tej wyspie. Dzięki temu jego właściciele sporo oszczędzają na podatkach.
Zygmunt Solorz
Zygmunt Solorz
 0,01MB
0,01MB
Bezpośrednio w rękach założyciela stacji Zygmunta Solorza-Żaka zostało już niecałe 23 proc. stacji. Do jego bliskiego współpracownika Heronima Ruty należy bezpośrednio już tylko 4 proc. Pozostałe 73,3 proc. udziałów skupiają dwie cypryjskie firmy - Karswell oraz Sensor Overseas. Według informacji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji pierwsza z nich należy do Solorza, a druga do Ruty. Wśród akcjonariuszy Polsatu pojawiły się one rok temu, gdy objęły emisję nowych akcji. Zmiany w akcjonariacie Telewizji Polsat zachodzą nieustannie. W efekcie udziały coraz bardziej koncentrują w swoich rękach Solorz z Rutą. Ostatnio z grona współwłaścicieli wypadł Józef Birka (wieloletni współpracownik Zygmunta Solorza, obecnie członek rady nadzorczej Polsatu) oraz spółki PAI Media oraz Polsat Media BV (holenderska firma należąca do Zygmunta Solorza). Birka sprzedał swoje akcje Rucie, a PAI Media - firmie Polsat Media BV, podczas gdy ta ostatnia zbyła je w kwietniu tego roku na rzecz Karswella i Sensor Overseas.

Co się kryje za tymi roszadami? Właściciel stacji zaznacza, że na pewno nie chodzi o poszukiwania inwestora. - Chodziło o to, żeby przenieść akcje stacji z osób fizycznych na firmy. Osoby fizyczne nie są w Polsce mile widziane, łatwiej wywierać na nie presję. Przecież jesteśmy teraz w Unii Europejskiej i firmy cypryjskie mogą mieć większościowy pakiet w polskiej telewizji - tłumaczy Zygmunt Solorz, numer jeden na liście najbogatszych Polaków miesięcznika "Forbes".

A czy nie chodzi o to, by zaoszczędzić na podatkach? - Między innymi - przyznaje przedsiębiorca. - Wszystkie pieniądze reinwestujemy w spółkę. A im większe podatki płacimy, tym mniej pieniędzy mamy na inwestycje.

Jak już pisaliśmy, Polsat wypłacił swoim akcjonariuszom za ubiegły rok 226 mln zł dywidendy. Zgodnie z polskim prawem Zygmunt Solorz i Heronim Ruta musieli zapłacić od niej podatek w wysokości 19 proc. Oznacza to, że z 51,3 mln zł przypadających na założyciela stacji aż 9,74 mln zł musiał on zostawić w urzędzie skarbowym. Z kolei Ruta z 9,04 mln zł musiał zapłacić 1,71 mln zł podatku.

Należące do nich spółki cypryjskie miały do zapłacenia podatek w wysokości... 0 proc. - Spółki na Cyprze są zwolnione z podatku od dywidendy, jeśli mają co najmniej 1 proc. firmy zarejestrowanej w innym kraju, a stosowana wobec tej firmy stawka opodatkowania w jej kraju nie jest niższa niż 5 proc. - mówi Robert Nogacki, właściciel kancelarii prawnej Skarbiec.Biz i zastrzega, że komentuje "casus prawny", a nie sytuację Polsatu. - Jest to w pełni legalne, zgodne z przepisami i przewidziane przez umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania - dodaje Nogacki. Zatem manewry cypryjskie pozwoliły udziałowcom Polsatu zaoszczędzić na podatkach ponad 31 mln zł.

Karswell i Sensor Overseas mają do końca roku opłacić emisję 700 tys. nowych akcji Polsatu, wartą w sumie 70 mln zł. Na co stacja ma przeznaczyć te pieniądze? - Polsat wypłacił prawie wszystkie swoje wolne środki jako dywidendę. A przecież musi mieć jakąś rezerwę - odpowiada Solorz.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów