Biznes Ludzie Pieniądze

Gazprom w Polsce wypełni budżet Rosji?

Andrzej Kublik
31.07.2009 , aktualizacja: 30.07.2009 19:56
A A A Drukuj
Czy Gazprom w Polsce zdobędzie pieniądze dla budżetu Rosji? Taki może być wynik prowadzonych od czwartku w Ministerstwie Gospodarki polsko-rosyjskich negocjacji o gazie.
Latem nie wybuchnie kolejny konflikt gazowy Rosji z Ukrainą. W środę Kijów zapłacił za lipcowe dostawy gazu z Rosji
Fot. AP
Latem nie wybuchnie kolejny konflikt gazowy Rosji z Ukrainą. W środę Kijów zapłacił za lipcowe dostawy gazu z Rosji
W czwartek w południe w Ministerstwie Gospodarki rozpoczęła się kolejna runda polsko-rosyjskich negocjacji nowej umowy gazowej. Rozmowy te wymusił Gazprom, kiedy na początku roku z kontraktu na dostawy gazu dla Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa przestało wywiązywać się RosUkrEnergo, szwajcarska spółka rosyjskiego koncernu. Normalnie w takiej sytuacji o warunkach dodatkowych dostaw gazu PGNiG powinno rozmawiać bezpośrednio z Gazpromem. Ale rosyjski koncern w zamian za handlowe porozumienie zażądał politycznych ustępstw, czyli renegocjacji umowy rządów Polski i Rosji z 1993 r. o budowie i eksploatacji gazociągu jamalskiego, który tranzytem przez Polskę dostarcza rosyjski surowiec do Niemiec. Rozmowy z polskiej strony prowadzi Ministerstwo Gospodarki, a głównym negocjatorem jest od kwietnia wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska. Po stronie rosyjskiej dominują przedstawiciele Gazpromu.

W przeddzień obecnej rundy negocjacji w Moskwie podjęto decyzje, które mogą oznaczać dla Polski podwyżki cen gazu. W środę rząd Rosji postanowił, że nie podniesienie podatków od Gazpromu, które w latach 2010-12 miały przynieść budżetowi 1,5 do 2 mld dolarów rocznie. A ponieważ te dodatkowe dochody już zapisano w budżecie Rosji, Gazprom zapowiedział, że zapewni je rządowi, zwiększając eksport gazu i podnosząc jego ceny dla niektórych zagranicznych odbiorców. Czy obecne negocjacje z Polską rosyjski koncern wykorzysta do zwiększenia dochodów swojego państwa? Wczoraj ani Ministerstwo Gospodarki, ani PGNiG nie chciały się wypowiadać na temat rozmów z Rosjanami.

Dotąd ministerstwo miało nadzieję, że rozmowy w Warszawie zakończą się parafowaniem tekstu nowej umowy międzyrządowej o gazie. Mówił o tym "Gazecie" Maciej Kaliski, dyrektor departamentu ropy i gazu w Ministerstwie Gospodarki, po rozmowach dwa tygodnie temu w Moskwie. - Tekst porozumienia trzeba tylko doszlifować, a potem zostanie on przekazany do zatwierdzenia przez oba rządy - zapowiadał nam dyr. Kaliski. W branży gazowej mówi się, że chodzi o to, by podpisanie umowy gazowej stanowiło polityczne zwieńczenie planowanej na 1 września wizyty w Polsce premiera Rosji Władimira Putina.

Jak informowała "Gazeta", przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki uzgodnili już z rosyjską stroną, że Gazprom zwiększy wpływ na zarządzenie spółką EuRoPol Gaz, do której należy gazociąg jamalski. Obecnie, jeśli zarząd EuRoPol Gazu nie podejmie decyzji zwykłą większością głosów, o wyniku głosowania rozstrzyga prezes nominowany przez PGNiG. Teraz kluczowe decyzje mają zapadać na zasadzie jednomyślności, co ułatwi Rosjanom forsowanie własnego stanowiska. Dotyczy to zwłaszcza kwestii wysokości opłat za transport gazu. Rosjanie domagają się, by te opłaty były jak najniższe, i kwestionując taryfy zatwierdzane przez Urząd Regulacji Energetyki, już od czterech lat nie uiszczają w pełni rachunków za usługi EuRoPol Gazu ustalanych według taryf zatwierdzonych przez URE.

Nowe zasady działania EuRoPol Gazu zatwierdzi zmieniony statut spółki. Według dotychczasowych ustaleń do połowy sierpnia ma być ogłoszone walne zgromadzenie akcjonariuszy EuRoPol Gazu, które zatwierdzi nowy statut. Do 1 września PGNiG ma zadeklarować, ile gazu dodatkowo potrzebuje od Gazpromu na czwarty kwartał br. A od przyszłego roku polska firma będzie kupować od rosyjskiego koncernu ponad 2 mld m sześc. gazu więcej, niż dotąd planowano.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów