Zakończyło się spotkanie ?ostatniej szansy? dla TPSA. Przedstawiciele byłego monopolisty rozmawiali z operatorami alternatywnymi o nowych warunkach współpracy. Przełomu nie ma - wyznaczono kolejny termin negocjacji
Kolejne spotkanie wyznaczono na 11 sierpnia. Zdaniem przedstawicieli operatorów alternatywnych jest szansa, że uda się dogadać, bo obie strony idą na ustępstwa.
- Wstępnie podoba nam się system motywowania pracowników zaproponowany przez TP, pozwalający na to, że wreszcie przestana oni dyskryminować konkurencję, jak dzieje się to teraz. Musimy doprecyzować kwestie nadzoru nad częścią hurtową. Dlatego na razie nie rezygnujemy z pomysłu, by jednak podzielić TP - usłyszeliśmy nieoficjalnie zaraz po zakończeniu dzisiejszego spotkania.
Doszło do niego z inicjatywy prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Anny Streżyńskiej.
- Nie chodzi o to bowiem, by za wszelką cenę TP dzielić, lecz by osiągnąć efekt niedyskryminacyjnego traktowania konkurencji przez TP w jaki najszybszym czasie. Dla dobra konsumentów, którzy nie czekają na decyzję o separacji lecz na możliwość wyboru między dobrymi, uczciwymi i bezpiecznymi dla nich ofertami - tłumaczyła w niedawnym wywiadzie dla "Gazety".
Podczas spotkania Streżyńska zapowiedziała rozpoczęcie konsultacji z rynkiem w sprawie podziału. Niezależnie bowiem od toczących się rozmów UKE chce być - w razie czego - gotowe do wydania ostatecznej decyzji o podziale TPSA.
Wszczęcie postępowania prowadzącego do podziału byłego monopolisty na cześć hurtową i detaliczną Streżyńska zapowiedziała w grudniu. Od tego czasu prezes UKE czeka na konkretne działania TPSA poprawiające współpracę z innymi graczami, ponieważ - zdaniem UKE - Telekomunikacja dyskryminuje innych graczy: nie dopuszcza ich do takich informacji o klientach, jakie daje swojej własnej części detalicznej. Podział byłby jednak dla TP znacznie bardziej dotkliwy.
- Moim zdaniem jest duża szansa, że się dogadamy - przekonywał w środę prezes TP Maciej Witucki. Porozumienie oznaczałoby zwiększenie się szans na wdrożenie tzw. Karty Równoważności - przedstawionej przez operatora alternatywy dla podziału.
UKE poprosił o spotkanie po tym, jak w pierwszych dniach lipca KIGEiT - izba zrzeszająca operatorów alternatywnych - zerwała negocjacje z byłym monopolistą. Operatorzy alternatywni twierdzili wtedy, że mimo wielu spotkań nie są w stanie dogadać się z byłym monopolistą. Skąd zmiana decyzji?
- Stanowisko wyrażone przez TP w ostatnim piśmie do KIGEiT nie różni się w istotny sposób od poprzednich. Niemniej zaproszenie prezesa UKE skłoniło Izbę do powrotu do rozmów z TP w nadziei, że uda się jednak dojść do porozumienia - tłumaczy Eugeniusz Gaca, członek zarządu KIGEiT.