Spotkania chciała Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Zdaniem UKE Telekomunikacja
Polska dyskryminuje bowiem konkurentów. Były monopolista powinien udostępniać innym operatorom swoje łącza i takie informacje o klientach, jakie ma jego własna część detaliczna. Ale nie zawsze się tak dzieje. Efekt? Cierpi konkurencyjność rynku, a tym samym klienci telekomów. Stąd pomysł tzw. separacji funkcjonalnej, czyli wydzielenia w strukturach TP części hurtowej - odpowiedzialnej za obsługę innych firm telekomunikacyjnych. Tak wydzielonej części zależałoby na dobrym obsługiwaniu wszystkich uczestników rynku.
Z wyników wczorajszego spotkania prezes Streżyńska - która po to, by uczestniczyć w negocjacjach, specjalnie przerwała urlop - wydawała się zadowolona. Jej zdaniem znacząco wzrosły szanse na osiągnięcie porozumienia między UKE, TP oraz innymi operatorami.
- Dogadanych jest 90 proc. spraw, ale zostało jeszcze wiele bardzo istotnych kwestii - ocenia. Dlatego wyznaczyła termin ponownego spotkania TP z KIGEiT, izbą reprezentującą alternatywnych operatorów. Odbędzie się ono 11 sierpnia. - Liczę, że tego dnia negocjacje się zakończą, bo nie zamierzam dawać na nie więcej czasu - mówi Streżyńska "Gazecie".
Jednak również wczoraj prezes UKE zapowiedziała kolejny krok zmierzający do separacji - konsultacje na rynku telekomunikacyjnym, które rozpoczną się 10 sierpnia.
- Nie zamierzam siedzieć z założonymi rękami i czekać na wynik rozmów. Zbliża się zapowiedziany przez nas termin wydania ostatecznej decyzji w sprawie podziału TP i musimy być przygotowani. Konsultacje to nasz "wentyl bezpieczeństwa", gdyby jednak do porozumienia nie doszło - zastrzega prezes UKE.
Zdaniem przedstawicieli operatorów alternatywnych wczorajsze spotkanie daje szansę, że jednak uda się dogadać, bo TP idzie na ustępstwa.
- Inicjatywa prezes UKE wydaje się odnosić pozytywne rezultaty. Niemniej jednak pewne kwestie nadal wymagają doprecyzowania w trakcie kolejnych spotkań środowiska z TP, dlatego potrzebny jest nam jeszcze dodatkowy czas - ocenia ostrożnie wyniki wczorajszych negocjacji Eugeniusz Gaca, członek zarządu KIGEiT. Przedstawiciele KIGEiT podkreślają, że nie jest na razie ważne, ile spraw jest już dogadanych, bowiem Izbę interesuje jedynie rozwiązanie wszystkich problemów. Tymczasem wciąż nie uzgodniono do końca, jak miałby wyglądać - wymagany przez UKE - zewnętrzny nadzór nad częścią hurtową oraz sposób rozdzielenia systemów informatycznych części hurtowej i detalicznej TP.
Komentarza Telekomunikacji Polskiej nie udało nam się wczoraj uzyskać.