Biznes Ludzie Pieniądze

Szef Google'a już Apple'owi nie doradzi

tigi, wsj.com
03.08.2009 , aktualizacja: 03.08.2009 20:04
A A A Drukuj
Po trzech latach Eric Schmidt, prezes Google'a, rezygnuje z zasiadania w radzie nadzorczej Apple'a. Bo Google zaczął coraz mocniej deptać spółce Steve'a Jobsa po piętach
Google
Fot. Pawe3 Kozio3 / AG
Google
"W momencie gdy Google zaczyna wchodzić w kluczowe dla Apple'a segmenty rynku, z Androidem i zapowiadanym systemem na pecety Chrome OS, efektywność Erica jako członka rady nadzorczej Apple'a zostałaby znacznie ograniczona. Bo musiałby stronić od jeszcze większej liczby naszych spotkań, by uniknąć potencjalnego konfliktu interesów" - czytamy w poniedziałkowym komunikacie Apple'a.

Podwójna rola Schmidta - prezesa internetowego giganta i jednocześnie członka rady nadzorczej w Apple'u - od kilku miesięcy budziła kontrowersje. Na tyle poważne, że sprawą zajęła się Federalna Komisja Handlu - według doniesień amerykańskich mediów w maju wszczęła postępowania wyjaśniające, czy relacja Schmidta z Apple'em nie ogranicza konkurencji i nie łamie prawa antymonopolowego. Bo choć w przeszłości obie spółki nie wkraczały na swoje terytoria, Google zaczął rozwijać skrzydła poza internetem - wprowadził na rynek system operacyjny Android dla komórek (potencjalny rywal dla iPhone'a), a niedawno zapowiedział, że w przyszłym roku udostępni Chrome OS, system operacyjny dla tradycyjnych komputerów. Tymczasem prawo zabrania, by ta sama osoba łączyła funkcje zarządcze w spółkach, jeśli miałoby to prowadzić do zmniejszenia konkurencji między nimi.

Mimo tych doniesień szef Google'a twierdził wówczas, że zrezygnować nie zamierza. - Rozmawiałem o tym z ludźmi z Apple'a, na razie bez zmian - mówił jeszcze na początku lipca.

Najwyraźniej obie spółki doszły jednak do wniosku, że bezpieczniej będzie z urzędnikami nie zadzierać.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos