Przejęciem energetycznej spółki Enea zainteresowanych jest czterech inwestorów branżowych. - Jestem przekonany, że cena będzie o wiele wyższa od giełdowej. Skarb państwa sprzedaje ok. 67 proc., cały pakiet kontrolny i zgodnie z opinią doradcy będziemy oczekiwali stosownej premii - uważa wiceminister skarbu Jan Bury.
Sprzedaż pakietu Enei będzie największą zaplanowaną na 2009 rok prywatyzacją. 67 proc. akcji trzeciego co do wielkości producenta prądu w Polsce warty jest według wyceny giełdowej 5,9 mld zł.
- Zainteresowanie Eneą jest bardzo duże, kilku bardzo poważnych inwestorów zgłosiło się do nas po memoranda prywatyzacyjne. Chętnych na kupno Enei będzie wielu - zapowiedział wiceminister Bury.
Skarb państwa posiada 76,5 procent akcji energetycznej spółki. Szwedzki Vattenfall, który był głównym uczestnikiem pierwszego etapu prywatyzacji Enei ma 18,7 proc. Część akcji należących teraz do skarbu w momencie dalszej prywatyzacji trafi do pracowników firmy. O przejęcie Enei może prawdopodobnie powalczy Vattenfall, czeski koncern energtyczny CEZ, francuski GDF Suez oraz niemiecki RWE.
MSP zaprosiło do negocjacji w sprawie zakupu Enei pod koniec lipca, dając inwestorom czas na odpowiedź do 14 sierpnia. Do czwartkowego popołudnia nikt z inwestorów nie odpowiedział jeszcze na zaproszenie.
Sprzedaż Enei ma dać w tym roku znaczną część przychodów z prywatyzacji zaplanowanych na 12 mld zł.