Komisja Nadzoru Finansowego chce sprawdzić, jaka jest jakość kredytów udzielonych przez banki. W tym celu zawarła umowę z
Biurem Informacji Kredytowej, które zbiera dane o tym, jak spłacamy zaciągnięte kredyty.
Komisja zależy przede wszystkim na zbadaniu zjawiska tzw. przekredytowania - polega ono na tym, że klienci spłacali kredyty pieniędzmi z nowozaciąganych pożyczek. Eksperci szacują, że w Polsce jest ok. 100 tys. osób, które spłacają co najmniej 10 kredytów. Łączna wartość ich zadłużenia przekracza 9 mld zł. Marta Chmielewska-Racławska z pionu bankowego KNF wskazuje, że pogarszająca się jakość portfela kredytowego i problem przekredytowania niektórych klientów ujawniły słabość zarządzania ryzykiem kredytowym w niektórych bankach. - W przyszłości nie można tego tolerować - mówi.
KNF chce, żeby banki - przed udzieleniem pożyczki gotówkowej czy kredytu hipotecznego - dokładnie sprawdzały, ile faktycznie zarabia potencjalny kredytobiorca i ile rzeczywiście wydaje na miesięczne utrzymanie. Banki powinny przyjrzeć się sytuacji rodzinnej klienta: statusowi społecznemu, sytuacji mieszkaniowej i zdolności do spłacania rat.
Zgodnie z zaleceniami Komisji Nadzoru Finansowego wydatki związane z obsługą kredytu nie powinny pochłaniać więcej niż połowę dochodów gospodarstwa domowego.
W okresie hossy na rynku kredytowym doradcy często radzili ubiegającym się o pożyczkę klientom zaniżanie deklarowanych wydatków, bo w ten sposób mogli oni poprawić swoją zdolność kredytową. KNF chce, żeby rodzina, której miesięczne dochody wynoszą 4 tys. zł, na spłatę rat przeznaczała co najwyżej 2 tys. zł.
Jeszcze dokładniej prześwietlani powinni być klienci ubiegający się o kredyty w walucie obcej. Analizując wniosek o pożyczkę walutową, bank będzie musiał przyjmować, że kapitał kredytu jest większy o 20 proc. niż w przypadku kredytu złotowego. KNF oczekuje też, że chęć sprzedaży jak największej liczby kredytów nie będzie wpływać na rzetelną ocenę klientów przez banki. Nadzorca chce mieć pewność, że w Polsce nie powtórzy się scenariusz z amerykańskiego rynku kredytów subprime. W
USA udzielanie pożyczek hipotecznych osobom o najniższych dochodach, często niepracującym i nieposiadającym oszczędności, doprowadziło do kryzysu systemu finansowego.