Biznes Ludzie Pieniądze

DiPascali, prawa ręka Madoffa przyznaje się do winy

mapi, FT.com, WSJ.com
12.08.2009 , aktualizacja: 12.08.2009 13:51
A A A Drukuj
Frank DiPascali, 52-letni szef wydziału finansowego firmy Bernarda Madoffa, przyznał się przed sądem do stawianych mu zarzutów w sprawie największego przekrętu finansowego w historii, na którym inwestorzy stracili 65 miliardów dolarów. Grozi mu 125 lat więzienia, ale ponieważ zgodził się współpracować z prokuraturą, wyrok może być znacznie krótszy
Bernard Madoff
Fot. BRENDAN MCDERMID REUTERS
Bernard Madoff
We wtorek przed nowojorskim sądem DiPascali przyznał się do 10 stawianych mu zarzutów, wśród których są krzywoprzysięstwo, uchylanie się od płacenia podatków i fałszowanie akt. W sądzie przyznał, że Madoff razem ze współpracownikami tworzyli miliony fałszywych dokumentów, by uspokoić inwestorów. - To wszystko była fikcja i dobrze o tym wiedziałem. Choć na początku sądziłem, że pracuję dla prestiżowej firmy z Wall Street. Madoff był moim mentorem - mówił w czasie przesłuchania DiPascali, który w firmie Madoffa został zatrudniony jako 18-latek w 1975 roku. Przez lata awansował na stanowisko jednego z głównych nadzorców operacji finansowych imperium Madoffa, spotykał się z klientami, tworzył fałszywe dokumenty i kłamał klientom w żywe oczy próbując ich przekonać, że wszystko jest w porządku.

Zatrzymanie DiPascaliego jest o tyle ważne, że zgodził się on współpracować z prokuraturą - uważa się, że jego zeznania mogą być punktem zwrotnym w prowadzonym w sprawie piramidy Madoffa dochodzeniu. Niewykluczone, że w ich wyniku na ławie oskarżonych staną wkrótce członkowie rodziny Madoffa, a także przedstawiciele największych instytucji finansowych, takich jak JP Morgan. Są one oskarżane o to, że wiedziały o aferze, ale nic z tym nie zrobiły.

Aresztowany w ubiegły piątek DiPascali uważany jest za prawą rękę Bernarda Madoffa, który przez lata zapracował sobie na opinię najwybitniejszego finansisty Wall Street. Zaufały mu banki, poważne instytucje finansowe i gwiazdy show-biznesu powierzając pieniądze, które finansista miał pomnożyć.

Tak się jednak nie stało - Madoff skonstruował misterną piramidę finansową, a z nowych pieniędzy płynących od inwestorów spłacał stare zobowiązania. Wszystko posypało się wraz z nastaniem światowego kryzysu, a klienci inwestora stracili na gigantycznym przekręcie ponad 65 miliardów dolarów.

Od razu po zakończeniu rozprawy DiPascali trafił do więzienia. Za przestępstwa, do których się przyznał grozi mu kara 125 lat pozbawienia wolności. Wyrok może jednak zostać drastycznie skrócony, jeśli prokuratura uzna, że informacje finansisty będą pomocne w rozwikłaniu całej sprawy. Decyzja zapadnie dopiero w maju 2010 roku.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos