Biznes Ludzie Pieniądze

W czerwcu eksport prawie przegonił import

lez
12.08.2009 , aktualizacja: 12.08.2009 16:07
A A A Drukuj
W czerwcu nadwyżka na rachunku obrotów bieżących sięgnęła aż 459 mln euro. To dobry sygnał dla inwestorów świadczący, że polska gospodarka jest coraz mniej uzależniona od zewnętrznego finansowania
W przypadku osoby fizycznej minimalna wartość zadłużenia to 200 zł, a przedsiębiorcy 500 zł.
Theta
W przypadku osoby fizycznej minimalna wartość zadłużenia to 200 zł, a przedsiębiorcy 500 zł.
Jeszcze rok temu Polska miała duży deficyt na rachunku obrotów bieżących przekraczający bezpieczne 5 proc. PKB. W uproszczeniu oznacza to, że z kraju wypływało więcej pieniędzy niż przypływało. Do deficytu przyczyniała się w dużym stopniu nierównowaga w handlu zagranicznym. Teraz sytuacja zmieniła się o 180 stopni.

- Szacujemy, że relacja skumulowanego 12-miesięcznego salda obrotów bieżących do PKB w II kw. wyniosła -2,3 proc. wobec -4,1 proc. w I kw. tego roku i -5,5 proc. w całym 2008 r. - uważa Adam Czerniak, ekonomista Invest-Banku. Jego zdaniem w całym 2009 r. saldo obrotów bieżących będzie - po raz pierwszy od 1995 r. - dodatnie i wyniesie 0,2 proc. PKB.

Na większe zrównoważenie polskiej gospodarki w dużej mierze wpływa spadek deficytu handlowego. Jeszcze niedawno import znacznie przewyższał eksport. Ale to się zmieniło. Według Narodowego Banku Polskiego w czerwcu eksport wyniósł 8,31 mld euro, import sięgnął 8,34 mld euro. Co prawda recesja u naszych największych partnerów handlowych spowodowała, że popyt na nasze towary znacząco spadł (w czerwcu eksport był niższy o 20,8 proc. niż przed rokiem), ale import ze względu na osłabienie konsumpcji w Polsce spada jeszcze szybciej (w czerwcu o 31,5 proc.).

Ekonomistów cieszy wolniejszy spadek eksportu. - Naszym zdaniem wpływ eksportu netto do PKB w II kw. sięgnął 3,6 pkt. proc. Gdyby nie to, bylibyśmy grubo poniżej zera - mówi Grzegorz Ogonek, ekonomista ING Banku Śląskiego.

Polskim eksporterom cały czas pomaga słaby złoty. Z danych NBP wynika, że licząc w złotych eksport w czerwcu był o 5,7 proc. wyższy niż w czerwcu 2008 r. Ale w ostatnich tygodniach złoty się umacniał. To wpływa na ograniczanie presji inflacyjnej (poprzez tańszy import), ale jednocześnie powoduje, że eksporterzy za swoje towary sprzedawane za granicę w przeliczeniu dostają mniej złotych. A słabszy eksport rzutowałby na szybsze wyjście polskiej gospodarki z kryzysu. - Duże umocnienie złotego może jeszcze przywrócić myślenie o obniżkach stóp procentowych - uważa Grzegorz Ogonek.

Kryzys znacząco ograniczył działalność inwestycyjną zagranicznych firm w Polsce. Według NBP w I połowie roku bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Polsce sięgnęły ledwie 962 mln euro. Dla porównania w I połowie 2008 r. sięgały one 6,9 mld euro. Tylko w czerwcu mieliśmy ujemne bezpośrednie inwestycje zagraniczne wynoszące 192 mln euro. - Było to w głównej mierze wynikiem spłaty kredytów otrzymanych od inwestorów bezpośrednich w kwocie 208 mln euro i ujemnych reinwestowanych zysków (100 mln euro) - napisał w komentarzu Adam Antoniak, ekonomista Banku BPH.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy