- Niech
bank centralny i Bank Gospodarstwa Krajowego wykupi emitowane przez nas obligacje - apelował wczoraj Jerzy Różyński, prezes Krajowego Związku Banków Spółdzielczych, na spotkaniu szefów banków spółdzielczych z NBP, resortem finansów i Komisją Nadzoru Finansowego - W przeciwieństwie do banków komercyjnych mamy cały czas więcej depozytów niż udzielonych kredytów. Wystarczy ok. 600 mln zł, żebyśmy mogli zwiększyć akcję kredytową nawet o 10 mld zł - przekonywał Różyński. Przypominał, że w Polsce działa 579 banków spółdzielczych z siecią 4,2 tys. placówek. I że to one najlepiej znają potrzeby i problemy polskich przedsiębiorców. Sławomir Skrzypek, prezes NBP, zapewnił, że pomoże: - Za 30 dni przedstawimy konkretne rozwiązania.
Spotkanie to jeden z elementów zainicjowanego przez NBP "Paktu na rzecz akcji kredytowej w Polsce". Jego efektem było m.in. zwiększenie płynności poprzez operacje repo na okres 6 miesięcy oraz obniżenie stopy
rezerw obowiązkowych z 3,5 do 3 proc. Dzięki temu banki miały zyskać dodatkowe 3 mld zł na pożyczki dla przedsiębiorstw. Ale zdaniem Skrzypka dotychczasowe działania nie przełożyły się na zwiększenie akcji kredytowej: - Większość pieniędzy za pośrednictwem operacji otwartego rynku wróciło na rachunki banku centralnego - mówił wczoraj.