Biznes Ludzie Pieniądze

Fed ma dobre wieści: recesja w USA słabnie

Tomasz Prusek
12.08.2009 , aktualizacja: 13.08.2009 09:23
A A A Drukuj
Amerykański bank centralny Fed nie ruszył stóp procentowych, ale dodał otuchy wszystkim inwestorom potwierdzając, że trwająca od grudnia 2007 r. recesja ma się ku końcowi
Ben Bernanke, szef FED
Fot. JONATHAN ERNST Reuters
Ben Bernanke, szef FED
- W ostatnich tygodniach można zauważyć dalszą poprawę na rynkach finansowych - podał Fed w komunikacie. Wskazywały na to wcześniej wyniki kwartalne największych amerykańskich banków , które w wielu wypadkach okazały się lepsze od oczekiwań. Fed zaakcentował, że zrobi wszystko, aby wesprzeć ożywienie gospodarcze i nie dopuści do nadmiernego wzrostu inflacji, która może być pokłosiem zasilenia gospodarki setkami miliardów dolarów pomocy federalnej- tzw. plan prezydenta Obamy jest warty 787 mld dol.

Komentarz po posiedzeniu Fed nie wywołał większej reakcji inwestorów handlujących akcjami na Wall Street - główne indeksy utrzymały się z grubsza na 1 proc. plusie.

Nikt nie spodziewał się żadnych decyzji w sprawie stóp procentowych, bo są one na najniższym z możliwych poziomie - od 0 do 0,25 proc. Ważne jest to, że Fed ogłosił, że zmniejszy skalę i zakończy w październiku kupowanie za 300 mld dol. aktywów banków np. obligacji udostępniając im w ten sposób żywą gotówkę na prowadzenie akcji kredytowej. W praktyce sprowadza się to do dodrukowywania pieniędzy, co jest powszechnie krytykowane, bo może wywołać inflację. Szczególnie boją się tego zagraniczni inwestorzy na czele z największym wierzycielem - Chinami. Mają w portfelu obligacje amerykańskie warte 800 mld dol. Chińczycy boją się, że w wypadku inflacji to oni zapłacą za kryzys w USA.

Wcześniej inwestorzy giełdowi dostali kilka twardych danych makro potwierdzających poprawę w realnej gospodarce: PKB w II kw. spadł tylko 1 proc., podczas gdy w I kw. aż 6,4 proc., rośnie od kilku miesięcy liczba sprzedawanych domów i pozwoleń na budowę.

Kiedy na początku roku szef Fed Ben Bernanke wyszedł przed szereg i w tragicznej sytuacji na rynkach finansowych ogłosił, że recesja w USA skończy się już w tym roku, mało kto mu wierzył. Ale kto uwierzył, ten zarobił fortunę, bo indeksy od zimowego dna bessy zyskały z grubsza 50 proc. W ten sposób inwestorzy kupują przyszłość, czyli perspektywę ożywienia gospodarczego. II połowa roku ma być w Ameryce na plusie, PKB może zyskać ok. 2 proc.



Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów