Deszczowe lato spowodowało, że Polacy na potęgę wyjeżdżają do ciepłych krajów. Biura podróży informują, że oferta last minute na sierpień została już praktycznie wyprzedana.
- W tej chwili trudno znaleźć już wolne miejsca na wycieczki do ciepłych krajów. Zwłaszcza, jeśli chcemy się tam wybrać jeszcze w tym miesiącu. - mówi Izabela Wrona z serwisu internetowego www.travelplanet.pl, które pośredniczy w sprzedaży ofert największych w kraju biur podróży.
Chętnie kupujemy zagraniczne wczasy, nawet mimo znaczącej podwyżek ich cen. - Jeszcze rok temu wycieczkę do Egiptu all inclusive w czterogwiazdkowym hotelu można było kupić za 1,6 tys. zł. od osoby. Teraz trudno znaleźć takie wczasy poniżej 2 tys. zł - dodaje Wrona. Średnio podwyżka wyniosła 20 proc. Mimo to, wolimy zapłacić trochę więcej i mieć zagwarantowaną słoneczną pogodę.
Podobnie jak zeszłego lata, tak i teraz najchętniej chcemy spędzać urlopy w Turcji, Tunezji czy Egipcie i na wycieczki tam brakuje właśnie teraz wolnych miejsc.
Taka sytuacja wcale nie dziwi Józefa Ratajskiego z Polskiej Izby Turystki.- Sprawdziły się nasze przewidywania. Właściele biur podróży jeszcze zanim rozpoczął się sezon, zmniejszyli swoją ofertę, bo obawiali się, że przez kryzys Polacy nie będą kupować wycieczek- podsumowuje Ratajski.
Z drugiej strony, dzięki temu, że turoperatorzy nie ryzykowali, wykupując więcej miejsc w hotelach czy rezerwując większą liczbę miejsc w samolotach w Polsce upadło jak do tej pory tylko jedno biuro podróży. Tymczasem np. we Włoszech taki los spotkał aż 16 firm turystycznych.