Biznes Ludzie Pieniądze

Niemieckie stocznie za Gazociąg Północny

Andrzej Kublik
13.08.2009 , aktualizacja: 13.08.2009 20:04
A A A Drukuj
Związani z Kremlem menedżerowie Gazpromu i Gazociągu Północnego chcą ratować przed bankructwem niemieckie stocznie nad Bałtykiem w okręgu wyborczym kanclerz Angeli Merkel
Stocznie w Rostoku i Wismarze budowały
promy (na zdjęciu). Dla Gazpromu będą
to statki do przewozu gazu LNG
AP
Stocznie w Rostoku i Wismarze budowały promy (na zdjęciu). Dla Gazpromu będą to statki do przewozu gazu LNG
Pod koniec września w Niemczech odbędą się wybory parlamentarne i Moskwa już stara się o punkty u Angeli Merkel, która ma duże szanse zostać kanclerzem na kolejną kadencję. Jednym z problemów Merkel w kampanii wyborczej jest przyszłość zatrudniających 2,5 tys. ludzi stoczni w Rostocku i w Wizmar nad Morzem Bałtyckim, w okręgu wyborczym pani kanclerz. Obie te stocznie w połowie br. stanęły na skraju bankructwa.

W tarapaty finansowe popadł ich właściciel, firma Wadan Yards, kontrolowana przez rosyjskiego przedsiębiorcę Andrieja Burłakowa. W lipcu Berlin zapowiedział, że przyzna stoczniom 190 mln euro pomocy publicznej. Ale najpierw zakłady muszą dostać pieniądze od swojego właściciela, a Burłakow nie zdołał dołożyć do interesu. Na dodatek ma problemy w swojej ojczyźnie, bo został oskarżony o wyprowadzanie za granicę pieniędzy przeznaczonych na inwestycje w rosyjskie stocznie.

Z opresji niemieckie stocznie mają wyciągnąć kremlowscy urzędnicy i zamówienia od Gazpromu. W piątek w Soczi transakcję będą omawiać kanclerz Merkel i prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, a do podpisania umów może dojść najdalej w poniedziałek 17 sierpnia - zapowiedział we wtorek niemiecki dziennik "Ostsee Zeintung". Pomoc dla niemieckich stoczni prezydent Rosji obiecał kanclerz Merkel już przed miesiącem, na szczycie w Monachium - napisał wczoraj dziennik "Kommiersant".

Rosyjska oferta ratowania stoczni w okręgu wyborczym Merkel jest mocno podszyta polityką. Stocznie - za pożyczone pieniądze - chce przejąć Igor Jusufow - specjalny przedstawiciel prezydenta Rosji ds. współpracy energetycznej i zarazem członek rady nadzorczej Gazpromu, a w przeszłości minister energetyki Rosji. W inwestycji weźmie udział także jego syn Witalij Jusufow, który jest menedżerem rosyjsko-niemieckiej spółki Nord Stream. Ta kontrolowana przez Gazprom firma zamierza ułożyć Gazociąg Północny, by dostarczać rosyjski gaz do Niemiec, omijając przez Bałtyk państwa tranzytowe w Europie Środkowej.

Według "Wiedomosti" Witalij Jusufow jest tylko pośrednikiem. W przyszłości niemieckie stocznie ma przejąć strategiczny inwestor z Rosji, np. stocznie z Wyborga. Ich właścicielem jest Bank Rossija, w którego radzie nadzorczej zasiada dyrektor generalny Nord Stream Mattias Warnig, przyjaciel premiera Rosji Władimira Putina. Andriej Burłakow powiedział "Kommiersantowi", że z Igorem Jusufowem negocjuje już od marca.

Duży udział w całej operacji kremlowskich urzędników związanych z Gazociągiem Północnym sugeruje, że Moskwa chce na tej transakcji zbić kapitał dodatkowego poparcia Berlina dla swojej ekspansji energetycznej. Dotąd państwa nad Bałtykiem nie zgodziły się na układanie Gazociągu Północnego, a naciski rządu Niemiec w tej sprawie wywołały już publiczne protesty rządu Szwecji.

Gazprom nie będzie bezpośrednio angażować się w inwestycję, ale zapewni zbyt niemieckim stoczniom. Do 2020 r. rosyjski koncern gazowy zamierza kupić blisko 100 statków, głównie do przewozu skroplonego gazu LNG oraz do poszukiwania podmorskich złóż w Arktyce. Stocznie mogą zaspokoić potrzeby Gazpromu, bo są w stanie budować arktyczne lodołamacze i statki do transportu skroplonego gazu w warunkach arktycznych.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów