Prywatyzując Eneę, trzeciego największego w Polsce producenta prądu, rządzący i analitycy oczekiwali, że do walki o niego włączy się Vattenfall - szwedzki koncern, który ma już 19 proc. w Enei. Jednak zaskakująco Szwedzi nie odpowiedzieli na zaproszenie polskiego rządu i nie złożył oferty zakupu większościowego 67-procentowego pakietu akcji spółki.
Jedyną firmą, która przystąpiła do negocjacji z resortem skarbu jest niemiecki RWE AG.
W środę Torbjorn Wahlborg, prezes Vattenfall
Polska powiedział jednak, że istnieje możliwość ogłoszenia wezwania do zakupu akcji przez Szwedów.
- Teoretycznie taka możliwość istnieje. Dzięki temu, że nie odebraliśmy memorandum informacyjnego Enei, mamy swobodę w podjęciu decyzji o ogłoszeniu wezwania. Analizujemy to, ale decyzja jeszcze nie zapadła - powiedział "Rzeczpospolitej".
Informację podaną przez Wahlborga szybko zdementował Edvard Lind, rzecznik Vattenfall. - Tak jak powiedzieliśmy wcześniej, nie zamierzamy składać oferty na Eneę i w tym momencie nie jesteśmy zainteresowani zakupem tej spółki. Dokonujemy teraz przeglądu naszego programu inwestycyjnego i to jest jego częścią - powiedział rzecznik agencji Reuters.