Bank BPH ogłosił w piątek, że ma za sobą kolejny fatalny kwartał. Po 33,8 mln zł straty netto w pierwszych trzech miesiącach roku wiosna i lato były dla BPH jeszcze gorsze. W drugim kwartale bank zanotował stratę netto w wysokości aż 52,2 mln zł! To oznacza, że w całym pierwszym półroczu bank jest głęboko pod kreską. W analogicznym okresie 2008 r. BPH miał niewielki zysk - 28 mln zł.
Józef Wancer, prezes BPH, obiecuje, że w kolejnych kwartałach br. wyniki będą już lepsze. Jego zdaniem na wynikach drugiego kwartału zaważyły wysokie koszty restrukturyzacji (bank zwalnia ok. tysiąca pracowników) oraz rezerwy związane ze złymi kredytami. Same tylko wydatki związane z redukcjami zatrudnienia kosztowały 62,4 mln zł. W drugim półroczu 2009 r., kiedy koszty restrukturyzacji nie będą już takim obciążeniem, bank ma pokazać lwi pazur. "Ograniczenie kosztów operacyjnych w pierwszej połowie roku powinno mieć korzystny wpływ na wyniki w drugim półroczu" - czytamy w komunikacie banku.
Poza kosztami i rezerwami na wynikach BPH cieniem kładzie się mniejszy
zarobek na odsetkach. Wynik odsetkowy banku w drugim kwartale wyniósł tylko 93,5 mln zł wobec 117,8 mln zł rok wcześniej. Z jednej strony to skutek wojny banków na coraz wyższe oprocentowanie lokat, a z drugiej - niski zarobek na części kredytów hipotecznych udzielonych w przeszłości przy bardzo niskich marżach.
Bank ratuje się wyższymi dochodami z opłat i prowizji, które w drugim kwartale wyniosły 111 mln zł, czyli o 16 mln więcej niż przed rokiem. Ale z drugiej strony odpisy na złe kredyty wyniosły w drugim kwartale już 27 mln zł, podczas gdy w pierwszym - 16,5 mln zł, a rok wcześniej - tylko 9,2 mln zł. BPH ma więc coraz większy problem z niespłacanymi w terminie kredytami (zapewne głównie szybkimi pożyczkami gotówkowymi i
kartami kredytowymi).
Bank podał, że udział kredytów z tzw. utratą wartości wynosi dziś 5,3 proc., podczas gdy rok wcześniej 4,2 proc. Bank podał też, że jego portfel kredytów wzrósł w pierwszej połowie 2009 r. do 9,5 mld zł, zaś portfel depozytów nieznacznie spadł - do 10 mld zł. BPH ujawnił, że liczba jego klientów detalicznych wzrosła do ponad 765 tys. Jesienią BPH będzie łączył się z GE Money Bankiem specjalizującym się w szybkich kredytach gotówkowych i hipotecznych. Nowy bank ma działać pod marką BPH.