Cinema City to holenderski właściciel sieci kin, znany w Polsce nie tylko z kilkunastu multipleksów, ale też z tego, że jego akcje są notowane na
warszawskiej giełdzie. Dziś rano Cinema City pochwalił się, że ma po pierwszym półroczu znacznie wyższy zysk, niż o tej samej porze rok temu. Od stycznia do czerwca operator kin zarobił 13,5 mln euro, gdy w analogicznym okresie 2008 r. spółka wypracowała 10,3 mln euro.
Dobry półroczny wynik to jednak zasługa głównie świetnego początku roku. Wyniki drugiego kwartału jednak nie są już tak zachwycające - zysk wyniósł tylko 3,9 mln euro. Ale mimo tego w pierwszym półroczu 2009 r. przychody Cinema City z działalności kinowej, pomimo osłabienia walut regionu Europy Środkowo-Wschodniej, wzrosły - licząc w euro - o 3,6 proc.
W całej sieci Cinema City sprzedaż biletów wyniosła w pierwszym kwartale 2009 r. 12,3 mln szt., a w drugim - 5,4 mln szt. Sieć tłumaczy spadek w drugim kwartale mniejszą ilością superprodukcji, które wchodziły na ekrany.
W pierwszym półroczu Cinema City otworzyła 37 sal kinowych. Wśród nich jest 10 sal kinowych otwartych w multipleksie w Bielsku Białej oraz nowy Cinema Park w
Poznaniu. Na koniec półrocza spółka prowadziła 65 multipleksów z 603 ekranami w Polsce, Czechach, na Węgrzech, w Rumunii, Bułgarii i Izraelu.
Do końca roku Cinema City planuje otworzyć multipleksy z 60-70 salami, m.in. w Bukareszcie,
Krakowie i w Budapeszcie.