Kijów chce wznowić import gazu z Turkmenistanu bez pośrednictwa Gazpromu. W połowie września będzie o tym rozmawiać w Aszchabadzie prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko.
Fot. SERGEI GRITS AP
Kijów chce wznowić import gazu z Turkmenistanu bez pośrednictwa Gazpromu. W połowie września będzie o tym rozmawiać w Aszchabadzie prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko.
- Jesteśmy gotowi do trójstronnych negocjacji, z udziałem Rosji, o wznowieniu bezpośrednich zakupów 10 do 15 mld m sześc. turkmeńskiego gazu rocznie - powiedział Wiktor Majko, ambasador Ukrainy w Turkmenistanie. W wywiadzie dla agencji Reuters Majko dodał, że w połowie września w czasie wizyty w Aszchabadzie prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko będzie rozmawiać z prezydentem Turkmenistanu Gurbanguły Berdymuchamedowem o możliwości bezpośrednich zakupów gazu oraz kontrakt dla ukraińskich firma na prace budowlane w Turkmenistanie.
Do 2006 r. Ukraina kupowała bezpośrednio większość importowanego gazu w Turkmenistanie, ale potem Aszchabad nie przedłużył umów z Kijowem. Cały gaz przeznaczony dla Europy Turkmenistan zdecydował się sprzedawać Gazpromowi, który kontroluje gazociągi tranzytowe z Azji Środkowej do Europy. Jednak od kwietnia br. Aszchabad nie może w ogóle eksportować gazu do Europy, bo nagły wybuch zniszczył główny gazociąg eksportowy z Turkmenistanu. O sprowokowanie katastrofy Aszchabad oskarżył Gazprom, a rosyjski koncern zażądał od Turkmenistanu ustępstw finansowych w zamian za wznowienie eksportu. Do tej pory Moskwa i Aszchabad nie rozwiązały gazowego konfliktu.