- Naszym zdaniem ten rynek dopiero budzi się do życia, a w najbliższych latach będzie przeżywał prawdziwy rozkwit: pojawi się więcej użytkowników i reklamodawców - tłumaczy decyzję Keith Nillson, wiceprezydent Yahoo ds. rynków rozwijających się. Według wyliczeń firmy, każdego miesiąca serwis Yahoo na Bliskim Wschodzie i w północnej Afryce odwiedza ok. 44 milionów użytkowników.
Przejęcie maktoob.com oznacza, że Yahoo chce stworzyć arabskojęzyczny serwis, aby konkurować z
Google, który już z powodzeniem działa na arabskim rynku. Nie wiadomo, na jaką kwotę opiewa transakcja ani czy Yahoo, tak jak Google w Chinach, będzie cenzurował dane w internecie.
- Zdajemy sobie sprawę z barier kulturowych w tym regionie i sądzimy, że zespół Maktoob wykonał dobrą robotę stosując się do nich - powiedział Nillson. W 2007 roku Yahoo pomogło chińskiemu rządowi zidentyfikować Shi Tao, dziennikarza oskarżonego o przejęcie tajnych rządowych informacji. Został on skazany na 10 lat więzienia.
Mający siedzibię w Jordanii Maktoob.com odwiedza co miesiąc ok. 16 mln użytkowników.