Portugalia, podobnie jak większość krajów starej Unii, teoretycznie otworzyła swój rynek
pracy dla nowych krajów UE. Ale swojego rynku usług, zwłaszcza w sektorze budowlanym, aż tak bardzo już otworzyć nie chciała. I w 2004 r. wprowadziła przepis, na podstawie którego każda firma spoza Portugalii - chcąca świadczyć usługi budowlane (budowy, przebudowy, naprawy itp.) - musi uzyskać specjalne zezwolenie niełatwe do zdobycia. W praktyce, próbując zdobyć takie zezwolenie, usługodawca musi w Portugalii założyć... stałą siedzibę.
W 2008 r. KE uznała, że w ten sposób Portugalia blokuje dostęp do swojego rynku firmom budowlanym z innych krajów UE - co stanowi naruszenie art. 49 unijnego traktatu. W październiku KE skierowała oficjalną skargę przeciwko Portugalii do unijnego trybunału. A
Polska do tej skargi, za zgodą ETS, dołączyła. W środę do Luksemburga (gdzie trybunał ma swoją siedzibę) zostały przesłane oficjalne dokumenty w tej sprawie.
- Polski rząd argumentuje, iż nie jest dopuszczalne stosowanie wobec usługodawców z innych państw członkowskich wszystkich wymogów, które obowiązują przedsiębiorców krajowych. W ten sposób państwo członkowskie pozbawia efektywności art. 49 traktatu, na mocy którego świadczone są usługi transgraniczne - wyjaśnia "Gazecie" Dorota Lutostańska z departamentu prawa UE w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej. Zdaniem polskiego rządu Portugalia po prostu nie ma prawa nakładać na polskie firmy (ale równie dobrze na czeskie, rumuńskie, słowackie itp.) dodatkowych obowiązków. I musi uznać, że te firmy podlegają już rejestracji (i kontroli) w krajach macierzystych.
Teraz, już w trakcie postępowania przed sędziami ETS, polscy eksperci będą pomagali znaleźć argumenty przeciwko portugalskim praktykom.
Jednak to nie ewentualna przegrana portugalskiego rządu przed ETS jest w tym procesie najważniejsza. Wydając wyrok korzystny dla polskich firm i pracowników, ETS stworzy kolejny precedens prawny, na który będzie się można powoływać w ewentualnych sporach z innymi państwami Unii, ważniejszymi z perspektywy zatrudnienia niż Portugalia, np. w Niemczech, Holandii albo we Francji.