Rząd w ubiegłym roku przekazał PKP Intercity prowadzenie połączeń pociągami pospiesznymi. Przewoźnik otrzymuje na ten cel z
budżetu ok. 180 mln zł dotacji rocznie. Teraz w grę o te pieniądze chce włączyć się należąca do samorządów spółka Przewozy Regionalne. "Gazeta" widziała pismo, jakie prezes PR-ów wysłał do ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka. "Według posiadanych przez nas opinii prawnych kontynuacja takiego sposobu zlecania przewozów byłaby niezgodna z ustawą Prawo Zamówień Publicznych oraz zaleceniami Komisji Europejskiej" - czytamy w stanowisku Przewozów Regionalnych. Dlatego spółka przekonuje Grabarczyka, że zasadne byłoby organizowanie
przetargów.
- Jest kilka powodów naszej propozycji - mówi Tomasz Moraczewski, prezes Przewozów Regionalnych. - Przejrzyste procedury przetargowe zapewnią uczciwą konkurencję, zwiększą atrakcyjność usług i pozwolą na obniżenie cen - wyjaśnia.
Na eksperyment w postaci organizacji przetargów na przewozy kolejowe w skali mikro zdecydowało się do tej pory województwo kujawsko-pomorskie. Dzięki temu na lokalnych trasach obok Przewozów Regionalnych od ponad 1,5 roku mieszkańców tego regionu wożą też pociągi polsko-brytyjskiego konsorcjum Arriva PCC. Efekty są korzystne dla wszystkich. W
budżecie regionu pozostało blisko 30 mln zł, a pasażerowie jeżdżą wygodnymi szynobusami. Zdaniem Adriana Furgalskiego, dyrektora w Zespole Doradców Gospodarczych "Tor", przykład Kujawsko-Pomorskiego pokazuje, że takie
przetargi w skali ogólnopolskiej są jak najbardziej zasadne. - Zwłaszcza że w obowiązującej strategii dla rynku kolejowego jest zapis, że będą one organizowane. Pozwoli to na ograniczenie kosztów funkcjonowania kolei i stworzenie dobrej oferty przewozowej - podkreśla.
- Spółka Intercity ma umowę na obsługę międzywojewódzkich, pasażerskich przewozów kolejowych i nie planujemy jej rozwiązania - mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik ministerstwa infrastruktury. - Organizowanie przetargów na te połączenia będzie możliwe dopiero po zwiększeniu ich finansowania z budżetu państwa, a tym samym poszerzenia oferty.
Karpiński nie wskazał jednak, kiedy można spodziewać się przeznaczania dodatkowych środków na ten cel.
Propozycji komentować nie chcą przedstawiciele PKP Intercity.
- Nie znamy tego stanowiska, więc trudno nam się do czegokolwiek ustosunkować - mówi Beata Czemerajda z biura prasowego firmy. - Ale każdą decyzję ministra infrastruktury przyjmiemy i będziemy realizować.
Żądanie przeprowadzenia przetargów to już kolejny cios zadany PKP Intercity przez Przewozy Regionalne. Od kilku miesięcy samorządowa firma konkuruje z Intercity na trasach międzywojewódzkich pociągami Inter Regio. Oferuje tańsze przejazdy mniej komfortowymi pociągami elektrycznymi i piętrowymi. Z kolei spółka PKP Intercity domagała się od Ministerstwa Infrastruktury zwiększenia dotacji do połączeń międzywojewódzkich o ponad 60 mln zł. Nie dostała jednak tych pieniędzy i od 1 września w całym kraju likwiduje, skraca trasy lub ogranicza dni kursowania kilkudziesięciu pociągów.