Biznes Ludzie Pieniądze

Posłowie o prywatyzacji, czyli Gradobicie

Konrad Niklewicz
27.08.2009 , aktualizacja: 26.08.2009 21:30
A A A Drukuj
Minister skarbu bronił w środę w Sejmie rządowych planów prywatyzacji na lata 2008-10. Ale opozycji i związkowców na pewno nie przekonał. Raczej ich rozwścieczył
Aleksander Grad, minister skarbu
Fot. Robert Kowalewski
Aleksander Grad, minister skarbu
- Zwiększone dochody z prywatyzacji w 2009 r. (12 mld zł) są i możliwe, i potrzebne - przekonywał posłów sejmowej komisji skarbu państwa minister Aleksander Grad. - Dziś, na koniec sierpnia, dobijamy do kwoty 4 mld zł - zapewniał. - Prywatyzacja nie jest tylko po to, żeby generować wpływy. Ona przynosi pozytywne efekty dla gospodarki, dla firm, dla regionów. Każde państwo lepiej się rozwija w oparciu o własność prywatną niż państwową - przekonywał Grad. Ale zastrzegł: - Tak dobraliśmy spółki, żeby one miały dobrą wartość nawet w tej sytuacji, którą dziś mamy. Nie idziemy na żywioł, na totalną wyprzedaż.

Grad ujawnił posłom, że rząd chce dokonać zmian w prawie, tak by więcej dochodów z prywatyzacji bezpośrednio wspierało finanse publiczne, a mniej było odkładanych na różnego rodzaju fundusze.

- Zaproponujemy zmianę ustawy o komercjalizacji, która będzie zmniejszała wpływy do funduszu restrukturyzacji do 3 proc. na najbliższe kilka lat. Również fundusz reprywatyzacyjny zostanie zmniejszony do 1,5 pkt proc. dochodów z prywatyzacji - powiedział.

Ale takie niuanse posłów opozycji nie interesowały. Ton dyskusji nadał poseł Marek Suski (PiS). - Cieszymy się, że po prawie rocznej nieobecności pojawił się pan na komisji skarbu. Rozumiem, że się pan komisji bał - kpił. - My jesteśmy niezbyt zadowoleni z tego, że tak wszystko wyprzedajecie. Czy to jest prywatyzacja, czy wyprzedaż państwa polskiego innym państwom? - pytał. I uderzył w najwyższe tony: - Bezrobocie zwiększa się po prywatyzacji. Społeczeństwo będzie żyć w większej biedzie. Prywatyzacja sama w sobie jest ideologią. Gospodarka ma służyć obywatelom, a nie pomnażaniu zysków właścicieli. I tu jest różnica polityczna między nami.

Wtórował mu partyjny kolega poseł Adam Hofman: - Nie mogę zrozumieć, jak ozdrowieńczy wpływ może mieć sytuacja, gdy energetyki pozbywa się polski rząd, a nabywają je firmy zagraniczne, też państwowe.

Najwięcej emocji wzbudziła sprawa sprzedaży 10 proc. akcji (20 mln sztuk) KGHM. Hofman pytał, dlaczego rząd chce uzyskać za te akcje tylko 700 mln zł, skoro na giełdzie każda jest warta dziś ok. 80 zł. - To nieprawda, za pakiet 10 proc. oczekujemy 1,5 mld zł - odpowiedział Grad.

Szefa resortu najmocniej zaatakował jednak Ryszard Zbrzyzny (SLD), który wypomniał mu, że w trakcie kampanii wyborczej PO obiecywała, iż nie sprzeda KGHM. - KGHM ma koncesje na złoża, które dadzą jej 60 lat wydobycia. Czy chcemy dać kontrolę nad takim bogactwem innemu inwestorowi? - pytał. - Czyżby kolejnym prezesem KGHM miał być facet w turbanie? Po to czyściliście statut, żeby nie było przeszkód prawnych?! - szydził. - Życzyłbym, żeby w całej Polsce we wszystkich firmach rządziły związki zawodowe, tak jak w KGHM - dodał Zbrzyzny, który sam kieruje jednym z największych związków w miedziowym kombinacie.

Sypiąc podobnymi złośliwościami wobec Grada, poseł Suski sam popełnił zabawną pomyłkę. Zarzucił ministrowi, że proponuje w swojej strategii sprzedaż tylko 85 proc. akcji spółki Żegluga Bałtycka. - Dlaczego nie sto procent?! Po co wam te resztówki?! - atakował. Riposta Grada była bolesna. - Panie pośle Suski, pan tak długo jest w Sejmie i pan nie wie, że przy prywatyzacji 15 proc. akcji daje się pracownikom? To właśnie dlatego skarb może sprzedać tylko 85 proc. akcji - mówił. - Pan chce, żebym ja do Sejmu częściej przychodził, a od rzeczy mówi.

Dziś przedstawiciele Ministerstwa Skarbu, z Gradem na czele, będą opowiadać posłom o kłopotach ze sprzedażą majątku stoczniowego.

**Wczoraj wieczorem w TVN 24 Sławomir Nitras (PO) powiedział, że katarscy inwestorzy, którzy mają kupić stocznie w Gdyni i Szczecinie, jeszcze w sierpniu przyjadą do Polski rozmawiać o tym z rządem. 31 sierpnia mija termin zapłaty za stoczniowy majątek.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy