Robert Benmosche, były szef firmy MetLife, a od 10 sierpnia u steru giganta ubezpieczeniowego AIG, nadzoruje zbiór winogron w swojej winnicy w Chorwacji, na północ od Dubrownika.
Poproszony o komentarz, nie odczuł żadnego dyskomfortu. Ubrany w klapki i szorty, stwierdził, że tak naprawdę pracuje, choć może tego nie widać.
Benmosche jest piątym szefem firmy od 2005 roku. Po tym jak amerykański rząd przeznaczył w zeszłym roku na pomoc chwiejącej się w posadach firmie 85 mld dolarów, jej szefowie wypłacili sobie 165 mln dolarów w premiach.